Decyzje personalne podjął prezydent na prośbę Prokuratury Generalnej, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. „Dla żadnych urzędników nie powinno być wyjątków” - czytamy w oświadczeniu Wiktora Janukowycza. 

Prokuratur generalny Wiktor Pszonka oświadczył, że operacja była kierowana z gabinetu szefa kijowskiej milicji Walerija Koriaka. Jakoby znajdujący się tam Wołodymyr Siwkowicz i Ołeksandr Popow namawiali go do użycia siły w czasie rozganiania demonstrantów z placu Niepodległości. Wiktor Pszonka poinformował też, że wszyscy zostaną objęci aresztem domowym.