statystyki

PiS chce rewolty starej Unii przeciw Brukseli

autor: Grzegorz Osiecki19.06.2018, 07:20; Aktualizacja: 19.06.2018, 08:48
Urzędnicy KE chcą udowodnić, że mieli rację, wszczynając procedurę.

Urzędnicy KE chcą udowodnić, że mieli rację, wszczynając procedurę.źródło: ShutterStock

Wczorajsza wizyta Fransa Timmermansa była wstępem do dyplomatycznej blame game, czyli przerzucania się odpowiedzialnością za fiasko rozmów. Teraz główną rolę w sporze o praworządność będą grały rządy UE, a nie Komisja.

Dość precyzyjnie oczekiwania władz w Warszawie w sporze z Brukselą opisała wicepremier Beata Szydło. Jeszcze przed przyjazdem Fransa Timmermansa w Polskim Radiu 24 mówiła o „niepowtarzalnej sytuacji, by zmienić pole gry w UE”. – Po zmianach, jakie nastąpiły we Włoszech (…), jest szansa zmiany zasad i polityki na szczytach brukselskich – mówiła premier. – Jeśli mamy stanowczego premiera Włoch, jeśli jest Orbán, jest Polska, jest Sebastian Kurz (kanclerz Austrii – red.), który być może jednak inaczej będzie postępował, bo Austriacy bardziej orientują się na Niemców (…) jest szansa na przełamanie bardzo silnego układu mocnych państw, jak Niemcy i Francja – dodawała.

Kalkulacja Beaty Szydło uwzględnia wzrost znaczenia w starej Europie ugrupowań takich jak populistyczno-mieszczańska Austriacka Partia Ludowa kanclerza Kurza czy włoska Liga Matteo Salviniego i antyestablishmentowego Ruchu Pięciu Gwiazd Luigiego di Maio. Zbudowanie sojuszy z nimi w oparciu np. o stosunek do kryzysu migracyjnego i sceptycyzm wobec Brukseli mógłby zmienić układ sił w sporze o praworządność. A Warszawa nie byłaby skazana jedynie na poparcie Węgier, Słowacji i Czech – państw, które były przeciwne przyjęciu na agendę unijną punktu dotyczącego wysłuchania Polski 26 czerwca na forum Rady UE.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (4)

  • czytelnik(2018-06-19 08:47) Zgłoś naruszenie 53

    a czego chce autor tego artykułu i ci z PO, załatwiają u tego dziadka zamrożenie funduszy z uE do czasu jak wygra PO, ciekawe spojrzenie

    Odpowiedz
  • zas(2018-06-19 20:36) Zgłoś naruszenie 10

    terrorysta

    Odpowiedz
  • to nie mieści się w glowie(2018-06-19 22:33) Zgłoś naruszenie 10

    Jeżeli to prawda z tym zamrożeniem funduszy unijnych... To to jest wielka granda. Ze strony Unii to jest wywieranie nacisków na obywateli wolnego państwa i tym samym zabieranie im prawa do wolności, natomiast ze strony układajacych się w ten sposób z Unią zwyczajna zdrada stanu. Niech ktoś mi potwierdzi, czy w jakimś innym kraju unijnym takie zachowywanie się opozycji byłoby możliwe?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie