statystyki

PiS naśladuje rządy sanacji. Uzdrawianie moralne społeczeństwa to wyjątkowo bolesne zajęcie

autor: Andrzej Krajewski08.06.2018, 07:07; Aktualizacja: 08.06.2018, 08:58
Na szczeblu ogólnopolskim serię działań rekonstrukcyjnych zainicjował rok temu Łukasz Zbonikowski, poseł PiS z Włocławka. Żona oskarżyła go nie tylko o zdrady, lecz również o przemoc i zastraszanie.

Na szczeblu ogólnopolskim serię działań rekonstrukcyjnych zainicjował rok temu Łukasz Zbonikowski, poseł PiS z Włocławka. Żona oskarżyła go nie tylko o zdrady, lecz również o przemoc i zastraszanie.źródło: ShutterStock

Uzdrawianie moralne społeczeństwa to dla polityków wyjątkowo bolesne zajęcie, zwłaszcza jeśli trzymanie się w życiu prywatnym konserwatywnych zasad przerasta ich siły.

K onsekwencja, z jaką Prawo i Sprawiedliwość stara się naśladować rządy san acji, może imponować. Chcąc wiernie podążać za przykładem oryginału, politycy obozu władzy coraz częściej rekonstruują przedwojenne afery obyczajowe, czym nieco podważają wiarę w promowane przez nich jednocześnie wartości rodzinne i katolickie. Na szczeblu ogólnopolskim serię działań rekonstrukcyjnych zainicjował rok temu Łukasz Zbonikowski, poseł PiS z Włocławka. Żona oskarżyła go nie tylko o zdrady, lecz również o przemoc i zastraszanie. Wkrótce z podobnymi oskarżeniami wobec męża wystąpiła małżonka senatora Waldemara Bonkowskiego. Obie panie swoje słowa potrafiły dobrze udokumentować. Równą zapobiegliwością wykazała się Izabela Pek, zanim ujawniła mediom romans z posłem Stanisławem Piętą. Co więcej, tygodnik „Wprost” doniósł, że nie jest to koniec serii obyczajowych afer. W kolejce ponoć czekają następni politycy Prawa i Sprawiedliwości. Mimo to liderzy tej partii, w której rozwodników jest już całkiem sporo, a ich liczba może gwałtownie wzrosną ć, robią wiele, żeby uprzykrzyć życie współbliźnim w nieszczęściu. Oto Ministerstwo Sprawiedliwości, przy okazji zmian w kodeksie postępowania cywilnego, chciało podnieść opłatę za wniesienie pozwu rozwodowego z 600 do ok. 2 tys. zł oraz wprowadzić obowiązkową mediację dla par, które myślą o rozstaniu. Takie postawienie sprawy wygląda trochę jak zafundowanie pokuty tym partyjnym kolegom, którzy w rekonstruowanie małżeńskich perypetii przywódców sanacji włożyli ostatnio zbyt wiele serca.

Przykład idzie z góry

Nawet człowiek najbardziej oddany polityce miewa życie prywatne. Prawidłowość ta dotyczyła również Józefa Piłsudskiego oraz jego najbliższych współpracowników. Wprawdzie młodość poświęcili walce o niepodległość, lecz gdy Polska ją odzyskała, dawni bohaterowie już nie bywali na co dzień tacy niezłomni. Zwłaszcza gdy chodziło o relacje z kobietami. Sam Naczelnik dawał podkomendnym przykład, jak naginać zasady do potrzeb. Powszechnie wiedziano, że Piłsudski, aby zalegalizować związek z mężatką Marią Juszkiewicz z domu Koplewską, musiał przeprowadzić bardzo skomplikowaną operację religijną. Na terenie Rosji obowiązywał dekret cara Mikołaja I z 1836 r. oddający wszystkie kwestie związane z zawieraniem oraz rozwiązywaniem małżeństw w ręce związków wyznaniowych. W przypadku katolików Kościół jednoznacznie odrzucał możliwość rozwodu. Chcąc formalnie rozstać się z mężem, Maria Juszkiewicz musiała przenieść się do Kościoła ewangelicko-reformowanego, który w tamtym czasie oferował najszybsze rozwody. Jednak Piłsudski jako katolik i tak nie mógł poślubić byłej mężatki, do tego jeszcze protestantki. Dlatego w maju 1899 r. dokonał konwersji religijnej przed pastorem Kacprem Mikulskim z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Tym sposobem państwo młodzi już jako członkowie dwóch kościołów zreformowanych mogli stanąć na ślubnym kobiercu.


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (5)

  • Politycy pisu ...(2018-06-08 15:55) Zgłoś naruszenie 64

    ... są tu idealnymi wzorcami do naśladowania np. Kogut, Pięta, Bonkowski , Zbonikowski, Pawłowicz, Piotrowski itd.itp. długo by jeszcze wymieniać.

    Odpowiedz
  • Bert(2018-06-08 19:01) Zgłoś naruszenie 56

    Cwierćinteligenci z DGP co rusz na siłę znajdują analogie : a to Kaczyńskiego dp Piłsudskiego, a to PiSu do Sanacji. Wiedzy historycznej w tym tyle co kawy w moczu. Za to dyscyplina intelektualna niczym na leżakowaniu w przedszkolu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Inspektor pracy(2018-06-10 14:49) Zgłoś naruszenie 01

    Prawo lecz niesprawiedliwość....500+ ... odrobinę uczciwości w życiu społecznym. Najpierw wyślijmy na emerytury najdłużej spracowanych czyli osoby mając po --45 lat pracy którzy mają co najmniej 15 lat w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy (z przed 1999r –ukradzionych ustawa o emeryt pomostowych) !.Spracowani od 15 r życia ,w soboty ,święta ponad-ustawowo za komuny i postkomuny ,osoby którym Tusk wstecznie ukradł wcześniejszy wiek emerytalny za równoczesną Ich prace w szkodliwych i niebezpiecz warunkach pracy. Panie Premierze niech się TuskoPOdobne ćpunki które ćpały narkotyki gdy inni od młodych lat pracowali ,które robiły bury po stadionach nie cieszą że pójdą wcześniej w wieku 62 lat jak ten Król Europy --na emerytury niż Ci wyzyskani ludzie...

    Odpowiedz
  • Bert(2018-06-09 13:24) Zgłoś naruszenie 02

    do Bry : Nie, bezmózgiem, nie widać...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie