statystyki

Skrzypczak: Dzięki dowództwu wstrętnych PRL-owskich żołnierzy nie ponosiliśmy na misjach takich strat jak inne nacje

autor: Magdalena Rigamonti18.05.2017, 20:00; Aktualizacja: 19.05.2017, 08:16
Waldemar Skrzypczak

Waldemar Skrzypczak, generał broni w stanie spoczynku, w latach 2006–2009 dowódca Wojsk Lądowych – odwołany z tego stanowiska przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego za krytyczne uwagi pod adresem MON, dowódca Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Iraku. Fot.Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna


- Nas, generałów, obowiązuje pewna etyka. Jesteśmy zobligowani do wierności narodowi polskiemu, na to przysięgaliśmy. Oczywiście, jeśli się ktoś wyrzeknie munduru i wojska, to proszę bardzo, może zakładać partie - mówi Waldemar Skrzypczak w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.

Reklama


Zakładacie partię?

Kto?

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wy, generałowie. Pan, gen. Mirosław Różański i jeszcze kilku innych, którzy w ostatnim czasie odeszli z armii.

Nas, generałów, obowiązuje pewna etyka. Jesteśmy zobligowani do wierności narodowi polskiemu, na to przysięgaliśmy. Oczywiście, jeśli się ktoś wyrzeknie munduru i wojska, to proszę bardzo, może zakładać partię.

A można wyrzec się munduru?

Niby można, choć nie wyobrażam sobie tego. Jednak jeśli ktoś nie spełnił swoich ambicji w wojsku i próbuje w tej chwili zamienić prestiż żołnierza na politykę, na interes partyjny, to znaczy, że dopuszcza się zdrady żołnierskich zasad. Jest coś takiego, jak żołnierski honor – i nie są to tylko słowa. Wyobraża sobie pani, że ja, Skrzypczak, zakładam partię Khaki? Wszyscy członkowie mają chodzić w mundurach khaki. I mówię: głosujcie na mnie, bo skoro sporo w wojsku osiągnąłem, to i z polityką sobie poradzę. Szaleństwo przecież. Wariactwo. Jeśli któryś z moich kolegów myśli o zakładaniu partii, wykorzystując to, kim jest dzięki armii, to działa wbrew etosowi żołnierzy. Poza tym nie wróżę żadnemu z moich kolegów generałów sukcesu partyjnego ani politycznego. Kto miałby ich popierać, kto wspierać? Nie widzę dla takiej partii kierowanej przez generała bądź generałów miejsca na scenie politycznej. Można działać w inny sposób.

MAGAZYN NA WEEKEND

MAGAZYN NA WEEKEND

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W jaki? Doradzać partiom?

Nie, wystartować w wyborach do parlamentu jako kandydat niezależny i mieć poparcie konkretnej partii.

Wtedy to jest honorowe?

My jako wojskowi nie mamy swojej reprezentacji ani w Sejmie, ani w Senacie. A przecież widzi pani, kto się wojskiem tam zajmuje. Laicy. Moim zdaniem trzeba by wypracować elementarz wiedzy o wojsku dla polityków. Żeby chociaż jakieś podstawy mieli, żeby coś wiedzieli.

Przecież wojskowi współpracownicy ministra obrony Antoniego Macierewicza nie mogą się go nachwalić.

I to są ci patrioci? A ci, którzy nie zgadzają się z ministrem, to wrogowie Polski, wrogowie narodu? Czy tak? A kim są ci wojskowi, którzy mówili mi, że musieli salutować Misiewiczowi, bo im kazano? To stygmatyzowanie jest straszne. Co to w ogóle jest, co ma znaczyć to opowiadanie się? I niestety nie jest nowe. Jeszcze 5–6 lat temu trzeba było w Polsce być bardziej Europejczykiem niż Polakiem.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (21)

  • Bert(2017-05-18 20:49) Zgłoś naruszenie 3840

    Tak , to była ta armia, co nas bohatersko uratowała przed inwazją sowietów, zgrabnie przeprowadzając stan wojenny, który jak obecnie wyjaśnia dobry wojak mazguła, był imprezą kulturalną, coś a la wiejskie wesele.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • opowieści mchu i paproci(2017-05-19 05:19) Zgłoś naruszenie 3136

    No tak, wielki sukces. Pasterze kóz, zadają naszej niezwyciężonej armii niewielkie straty. To oczywiście efekt finezji generałów z PRL, którzy na akademi Frunzego uczyli się jak omijać miny pułapki jadąc w kolumnie 3 pojazdów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-05-18 23:57) Zgłoś naruszenie 2631

    Na różnego rodzaju misje jeżdżą wciąż ci sami żołnierze, to już starzy wyjadacze, więc nie przeceniałbym roli kadry dowódczej. Pan Skrzypczak jest ostatnio mocno lansowany, usłyszałem nawet z jego ust teorię o niepełnowartościowości dowódców którzy "przeskakują" pewne stanowiska dowódcze. Pan generał jest jak sądzę, zwolennikiem model armii rzymskiej i rosyjskiej. Rzemieślników bez polotu czekających na awans latami, których zwycięstwa polegały na zamęczeniu przeciwnika posyłaniem na wojnę kolejnych armii, aż do zaplanowanego skutku. To z oczywistych przyczyn jest w naszym kraju mało przydatne. Istnieje też model napoleoński, awansowania na dowódców najzdolniejszych, potrafiących wyjść poza utarte schematy. Cóż począć, rzemieślnicy nie potrafią wyobrazić sobie świata bez rzemieślników.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Splunąć szkoda. (2017-05-19 06:57) Zgłoś naruszenie 2244

    PRL to zbrodniczy Stan Wojenny pod egida wojska Jaruzelskiego. Brudne PRLowskie wojskowe kundle zrobiły sobie na narodzie poligon doświadczalny. Wyprowadziły najcięższy sprzęt wojenny przeciw Polakom. Zakamywanie Historii. Precz do Moskwy.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Oficerowie PRL od walki z własnym narodem(2017-05-19 07:09) Zgłoś naruszenie 2245

    Nową Polskę stać na nowych oficerów nie skażonych walką z własnym narodem (Stan Wojenny) oraz moskiewska mentalnością i służalczością kacykom kacapskim kiedyś,a kto zapewni ,że nie dzisiaj.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Wiera(2017-05-18 22:51) Zgłoś naruszenie 229

    Pytanie - po co w ogóle były te "misje" ?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Stary wiarus(2017-05-20 22:35) Zgłoś naruszenie 207

    Panie Generale. Starsze pokolenie prl-owskich żołnierzy zawodowych , generałów, oficerów, chorążych i podoficerów to było pokolenie, które służyło Polsce, i które służyło w wojsku, a nie pracowało. Nie obowiązywał nas 8-godzinny dzień pracy. Po prostu się służyło. Dziś wojsko jest katolickie, zdegenerowane przez PiS. I to jest przykre.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama