Reklama

Szósta runda rozmów odbywa się w Wiedniu od soboty i podobnie, jak we wszystkich poprzednich, w bezpośrednich negocjacjach uczestniczą delegacje Iranu, Rosji, Chin, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Unii Europejskiej, natomiast Amerykanie biorą w nich udział pośrednio. Teheran nie zgodził się bowiem na obecność delegatów USA przy stole negocjacyjnym.

"Osiągnęliśmy duży, namacalny postęp w różnych kwestiach… jesteśmy bliżej porozumienia niż kiedykolwiek, ale nadal istnieją istotne kwestie, które musimy negocjować" – powiedział Arakczi, który sprawuje funkcję wiceministra spraw zagranicznych Iranu.

Arakczi podkreślił, że piątkowe wybory prezydenckie w Iranie nie będą miały wpływu na rozmowy w Wiedniu, a irański zespół negocjacyjny będzie je kontynuował niezależnie od polityki wewnętrznej w kraju.

"Chcemy mieć pewność, że to, co stało się, gdy Donald Trump wycofał się z paktu nuklearnego, nie zostanie powtórzone przez żadnego innego amerykańskiego prezydenta w przyszłości" - zaznaczył irański negocjator.

Wysłannik Rosji do Wiednia Michaił Uljanow potwierdził, że w ciągu ostatnich kilku dni poczyniono postępy, dodał jednak, że rozmowy były trudne. "Niektóre trudne i czasochłonne tematy wciąż pozostają nierozwiązane" – powiedział.

Ministerstwo spraw zagranicznych Francji poinformowało w środę, że nadal istnieją znaczne różnice zdań. Z kolei w Waszyngtonie rzecznik Departamentu Stanu Ned Price oświadczył, że w czasie dotychczasowych rozmów w Wiedniu poczyniono postępy, ale wyzwania pozostały. Jego zdaniem obecnie nie można określić "ram czasowych", kiedy bieżąca runda może się zakończyć.

Umowa nuklearna z Iranem z 2015 r. przewidywała, że Teheran znacząco zmniejszy produkcję uranu, a społeczność międzynarodowa zdejmie ze strony irańskiej sankcje gospodarcze. W 2018 r. ówczesny prezydent USA Donald Trump wycofał Waszyngton z porozumienia i nałożył na Iran nowe sankcje gospodarcze.

Obecny gospodarz Białego Domu Joe Biden chce ożywić porozumienie, ale Waszyngton i Teheran nie zgadzają się co do tego, kto powinien zrobić pierwszy krok. USA chcą, aby Teheran zaczął przestrzegać zapisów umowy, Irańczycy z kolei domagają się najpierw zniesienia wszystkich sankcji.