Po drugiej stronie kontrolowanej przez Iran cieśniny oczekuje ponadto kilkadziesiąt statków – podała agencja. Jak dodała, w Zatoce Perskiej tankowce zgromadziły się na otwartych wodach u wybrzeży głównych producentów ropy naftowej, w tym Iraku i Arabii Saudyjskiej, a także eksportera LNG – Kataru.
Iran zamknął cieśninę Ormuz dla międzynarodowej żeglugi
Irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) wydała w sobotę komunikat, w którym poinformowała, że statki znajdujące się w Zatoce Perskiej nie mają prawa przepłynąć przez znajdującą się pod jurysdykcją Iranu cieśninę. Bloomberg poinformował w niedzielę, że właściciele tankowców stali się ostrożni, a liczne statki gromadzą się zarówno u wejścia do cieśniny Ormuz, jak i u wyjścia z niej.
W sobotę greckie ministerstwo żeglugi zaleciło załogom statków pływających pod banderą Grecji zachowanie maksymalnej czujności i unikanie Zatoki Perskiej, Zatoki Omańskiej i cieśniny Ormuz. Podobne zalecenie wydały władze brytyjskie.
Niemiecka grupa żeglugowa Hapag-Lloyd poinformowała w niedzielę o zawieszeniu do odwołania wszystkich rejsów statków przez Ormuz z powodu zmiennej sytuacji bezpieczeństwa w regionie.
Cieśnina Ormuz kluczowym punktem dla światowego rynku energii
Cieśnina Ormuz uważana jest za punkt zapalny w transporcie ropy naftowej. Codziennie przepływa przez nią od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i znaczna część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.
Według danych firmy konsultingowej Kpler w 2025 roku przez cieśninę przepływało ponad 14 mln baryłek ropy dziennie, z czego około trzech czwartych trafiało do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej. Chiny, druga co do wielkości gospodarka świata, pozyskują z cieśniny połowę importowanej ropy.(PAP)
mrf/ akl/