Krwawy bilans i uderzenia w serce Afganistanu
Afganistan podał, że w czwartek zaatakował Pakistan w odwecie za niedzielne naloty na obszary przygraniczne. W odpowiedzi Pakistan uderzył m.in. w cele wojskowe na terenie Kabulu i Kandaharu oraz w prowincjach Paktia i Paktika.
Napięcia między sąsiadami dzielącymi około 2,6 tys. kilometrów górskiej granicy narastały od miesięcy, a po październikowych starciach, w których zginęło ponad 70 osób, większość przejść granicznych pozostaje zamknięta.
Potencjał militarny a kryzys gospodarczy
Analitycy podkreślają, że mimo wyraźnej przewagi militarnej Pakistanu żadna ze stron nie ma realnych warunków do prowadzenia i wygrania długotrwałej wojny konwencjonalnej. Pakistan dysponuje jedną z najsilniejszych armii w regionie oraz bronią jądrową, jednak jego trudna sytuacja gospodarcza ogranicza możliwość długotrwałych działań. Z kolei talibowie, mimo doświadczenia w wojnie partyzanckiej, nie mają lotnictwa ani scentralizowanej armii, która mogłaby pokonać Pakistan w otwartym starciu.
Zarzewie konfliktu: Grupa TTP i polski wątek
Pakistan domaga się, by talibowie ograniczyli działalność grup zbrojnych, takich jak Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP), które – jak twierdzi Islamabad – operują z terytorium Afganistanu. Władze w Kabulu odpowiadają, że TTP to wewnętrzny problem sąsiada.
Liczba zamachów w północno-zachodnich regionach Pakistanu rosła w ostatnich latach. W 2025 roku w atakach zginęły setki cywilów i żołnierzy. TTP powstał w 2007 roku i jest inspirowany ideologią afgańskich talibów. Grupa najprawdopodobniej odpowiadała za uprowadzenie w 2008 roku polskiego geologa Piotra Stańczaka, którego bojownicy zabili po odrzuceniu ich żądań przez władze Pakistanu.
Nowoczesna broń i destabilizacja regionu
Według ONZ po powrocie talibów do władzy w Kabulu w 2021 roku TTP wzmocnił się organizacyjnie i liczy obecnie ponad 6 tys. bojowników. Problemy Pakistanu wynikają z gwałtownego wzrostu aktywności tej grupy, która ma dostęp do nowoczesnego uzbrojenia pozostawionego w Afganistanie przez siły NATO.
Sytuację pogarsza konflikt polityczny między rządem federalnym a władzami prowincji kontrolowanymi przez PTI byłego premiera Imrana Khana. Dodatkowo, metody wojska, takie jak masowe wysiedlenia, prowadzą do zapaści gospodarczej regionu.
Przyszłość konfliktu: „Terroryści” i ich „opiekunowie”
Władze w Kabulu nie chcą wystąpić przeciwko TTP z obawy, że bojownicy mogliby przejść do rywala – Państwa Islamskiego Prowincji Chorasan (IS-KP). Przeprowadzając ostatnie ataki, Pakistan po raz pierwszy przestał rozróżniać między „terrorystami” a ich „opiekunami” w Kabulu.
Choć inwazja lądowa jest mało prawdopodobna, obie strony mogą nadal atakować swoje bazy. Wykorzystanie tanich dronów przez talibów może wpłynąć na przebieg działań. Mimo presji ze strony ONZ, Chin, Rosji i Iranu, zaufanie między stronami pozostaje na niezwykle niskim poziomie.