- W odniesieniu do wyborów, czy ogłoszenia ich 24 lutego: pierwszy raz słyszę. Pierwszy raz usłyszałem o tym od „Financial Times”. (…) Wiele razy mówiłem o wyborach: pójdziemy do wyborów wtedy, kiedy będą wszystkie odpowiednie gwarancje bezpieczeństwa” – stwierdził, odpowiadając na pytania dziennikarzy w czacie.

Zełenski zaznaczył, że kwestię wyborów zawsze podnoszą zagraniczni partnerzy Ukrainy, zaś ona sama o nich w obecnych warunkach nie mówi. „Jednak, bez wątpienia, jesteśmy gotowi do wyborów. Jak mówiłem, doprowadźcie do zawieszenia broni, to będą wybory. Jest to sprawa bezpieczeństwa” – oznajmił.

Wcześniej w środę „Financial Times” podał, że Zełenski zamierza 24 lutego, w czwartą rocznicę początku rosyjskiej inwazji, ogłosić plan wyborów prezydenckich i referendum w sprawie porozumienia pokojowego.

„FT” podkreślił, że amerykański prezydent Donald Trump miał zagrozić Zełenskiemu wycofaniem gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, jeżeli wybory i referendum nie odbędą się do 15 maja. W ubiegłym tygodniu Zełenski przekazał dziennikarzom, że władze USA proponują, by Ukraina i Rosja zakończyły wojnę na początku tego lata i najpewniej będą wywierać presję zgodnie z tym harmonogramem. (PAP)