Handel zagraniczny: auta z Chin trzymają nas w deficycie

Importowane samochodu zaparkowane w greckim mieście portowym Pireusie. Na greckim kryzysie najwięcej korzystają Chiny, które wykupują tamtejszy majątek, jak choćby port w Pireusie AP
Importowane samochodu zaparkowane w greckim mieście portowym Pireusie. Na greckim kryzysie najwięcej korzystają Chiny, które wykupują tamtejszy majątek, jak choćby port w Pireusie APBloomberg / Kostas Tsironis
15 września 2025

Eksport towarów z Polski był w lipcu o 2,1 proc. większy niż rok wcześniej. Osiągnął 119,9 mld zł. Choć popyt zagraniczny pozostaje słaby, widać oznaki ożywienia w branży motoryzacyjnej. Pomaga też reeksport.

Nasz eksport towarów wyniósł w lipcu 119,9 mld zł. Był o 2,1 proc. wyższy niż rok wcześniej – wynika z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego. Był to trzeci z rzędu wzrost sprzedaży zagranicznej w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Taka seria zdarzyła się pierwszy raz od wiosny 2023 r. Analitycy dostrzegają lekkie ożywienie w naszym eksporcie, ale podkreślają, że popyt za granicą pozostaje słaby.

Chodzi w głównej mierze o kondycję gospodarek Europy Zachodniej, na czele z Niemcami. Odczuwamy również efekty podwyżek ceł ordynowanych przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Cła mają na polską gospodarkę wpływ pośredni, bo Stany Zjednoczone odpowiadają za ok. 3 proc. naszej sprzedaży za granicę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.