Trwa budowanie mitu o wielkim wyborczym fałszerstwie. A to zabiera polską politykę i polskie państwo do piekła – pisze wicenaczelny DGP Marek Tejchman.
Wezwanie do ponownego przeliczenia głosów jest, wbrew zapewnieniom wzywających, żądaniem powtórzenia wyborów. Jeżeli bowiem transparentny, nadzorowany przez dziesiątki tysięcy ludzi proces, który prowadziły powołane do tego instytucje, nie jest wiarygodny, to jak wiarygodne mają być wyniki procedury liczenia głosów, które tygodniami leżały w workach? Te wyniki będą jeszcze bardziej podważalne niż te oficjalne – ogłoszone przez PKW.
W tej sytuacji ciekawość premiera Tuska, który chce poznać prawdziwe wyniki, też budzi ciekawość. Dlaczego o tak ważnej sprawie premier musi pisać niejasne pytania na społecznościówkach?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.