Protesty wyborcze pod lupą. KO nawołuje do przeliczenia głosów

Donald Tusk straszy ministrów w swoim rządzie. "Niech nikt nie śpi spokojnie"
Donald Tusk straszy ministrów w swoim rządzie. "Niech nikt nie śpi spokojnie"PAP / Piotr Nowak
23 czerwca 2025

Politycy KO domagają się ponownego przeliczenia wszystkich głosów w wyborach prezydenckich. Nie ma do tego podstaw – odpowiadają eksperci.

Do piątku do Sądu Najwyższego wpłynęło kilkadziesiąt tysięcy protestów wyborczych. Czas na ich składanie minął, ale wciąż wpływają dokumenty złożone drogą pocztową. Według szacunków SN ich łączna liczba może wynieść ok. 50 tys. protestów.

Sąd Najwyższy bada protesty wyborcze. Część pozostanie nierozpatrzonych

– Powyżej 90 proc. protestów jest protestami powielonymi. Niekiedy te protesty mają komiczny charakter. Jeden z wyborców przysłał protest, mówiąc, że przesyła protest Romana Giertycha. Niektórzy się nie podpisują lub wpisują fałszywe numery PESEL. Jest bardzo dużo protestów, którym nie da się nawet nadać biegu prawnego – komentował w rozmowie z TVP Info sędzia dr hab. Aleksander Stępkowski, rzecznik Sądu Najwyższego.

Sprawa potencjalnych nieprawidłowości wywołała spore kontrowersje. Jak informowaliśmy we wtorkowym wydaniu, część polityków Platformy Obywatelskiej alarmowała o „niewytłumaczalnym wzroście głosów nieważnych” lub „podejrzanie wysokim wyniku Karola Nawrockiego” w niektórych obwodowych komisjach wyborczych. Zarzut fałszowania wyborów formułował z kolei były wicepremier Roman Giertych, dziś poseł KO.

Do sprawy odniósł się w piątek Donald Tusk. – Mamy wstępną ocenę sytuacji w 800 komisjach, gdzie są zaskakujące rezultaty i gdzie statystyka mówi, że coś tam nie gra. (…) Nikt nikomu łaski nie robi. Obywatele mają prawo wiedzieć, jak naprawdę wygląda wynik wyborów – mówił szef rządu podczas konferencji prasowej. W sieci apelował z kolei do Andrzeja Dudy, Karola Nawrockiego i Jarosława Kaczyńskiego. „Panowie, nie jesteście tak zwyczajnie po ludzku ciekawi, jakie są prawdziwe wyniki głosowania? Na pewno jesteście. A jak wiadomo, uczciwi nie mają się czego bać” – pisał premier na portalu X.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.