Powrót reaktora do pracy "nie wcześniej niż za miesiąc". Koszty postoju Marii rosną

Reaktor MARIA, Narodowe Centrum Badań Jądrowych, Otwock-Świerk
Reaktor MARIA, Narodowe Centrum Badań Jądrowych, Otwock-ŚwierkWikimedia Commons / Emelsson
19 maja 2025

Przedłużająca się przerwa w eksploatacji jedynego polskiego reaktora jądrowego oznacza straty dla producenta radioizotopów i niepewność dla pacjentów. Ale – jak dowiadujemy się – na restart Marii trzeba będzie poczekać jeszcze co najmniej miesiąc. W tle jest długa historia zaniedbań dotycząca procedur decydujących o "być albo nie być" obiektu.

Zespół Narodowego Centrum Badań Jądrowych dokłada "wszelkich starań", aby postępowanie licencyjne reaktora, które pozwoli wznowić jego eksploatację, zakończyło się "możliwie jak najszybciej". "Ostrożne szacunki każą przewidywać, że nastąpi to nie wcześniej niż za miesiąc" – przekazał nam instytut.

Rachunek za postój Marii

Reaktor stoi od początku kwietnia (o tym, że sprawy zmierzają w tym kierunku poinformowaliśmy jako pierwsi). W tym czasie produkcja radiofarmaceutyków, którą prowadzi również podlegający NCBJ Ośrodek Radioizotopów Polatom, opiera się na materiałach promieniotwórczych pozyskiwanych od dostawców zewnętrznych.

Centrum przyznaje w korespondencji z DGP, że oznacza to zwiększenie kosztów działalności kluczowej dla pacjentów onkologicznych. Dzięki współpracy z Marią Polatom jest w stanie realizować dwa kolejne etapy wytwarzania radiofarmaceutyków. Teraz musi kupować materiały wstępnie przetworzone, a więc i odpowiednio droższe. Do tego doliczyć trzeba jeszcze koszty związane z logistyką. Na postoju traci i Maria, która według nieoficjalnych informacji na produkcji radioizotopów zarabia ok. miliona złotych miesięcznie.

Kto zarabia w zamian? NCBJ, zapytany o źródła, w których pozyskuje materiały promieniotwórcze, zasłania się tajemnicą handlową. Zapewnia jednak, że są to dostawcy spełniający wymogi jakościowe i że nie ma wśród nich podmiotów z Rosji.

Mały reaktor o globalnym znaczeniu

Marii zdarzały się już przestoje dłuższe od zakładanych, nawet o szereg miesięcy. Na przełomie 2022 i 2023 r. wznowienie eksploatacji po planowanej na pół roku przerwie na prace remontowe nastąpiło dopiero po 13 miesiącach. W odpowiedzi na interpelację posła Macieja Koniecznego (Razem) Ministerstwo Zdrowia przyznało wówczas, że przerwa w produkcji promieniotwórczego jodu-131 (wykorzystywanego m.in. w leczeniu nowotworów tarczycy), przyczyniła się do „globalnego niedoboru” izotopu „i w konsekwencji na ograniczenia jego dostępności”.

Jod-131 jest jednym z najbardziej poszukiwanych radioizotopów na świecie, a Maria jednym z wiodących jego dostawców. Według informacji rządowych odpowiada za ok. 30 proc. globalnych dostaw. Kilka lat temu Polatom chwalił się, że w ciągu tygodnia produkuje dość, by zaspokoić potrzeby pół miliona pacjentów na świecie. – Produkcja musi odbywać się w sposób ciągły, a kilka tygodni ewentualnego przestoju oznacza, że kilka milionów pacjentów na całym świecie nie dostanie w tym czasie swoich leków – mówił Krzysztof Bańko, wieloletni dyrektor Polatomu ds. handlowych. Istotny, na poziomie ok. 10 proc., jest także udział polskiego reaktora w zaspokajaniu zapotrzebowania na technet-99, stosowanego przede wszystkim w diagnostyce onkologicznej.

Czy i tym razem przedłużająca się przerwa w pracy reaktora może doprowadzić do zakłóceń? – Jeżeli uda nam się uzgodnić obie sprawy: możliwość realizacji działań modernizacyjnych oraz wznowienie eksploatacji od 8 maja, to mogę zapewnić, że perturbacji w dostawach radioizotopów nie będzie – zapewniał na początku kwietnia ("Nie jesteśmy przystawką do Marii", DGP z 3 kwietnia br.) ówczesny dyrektor NCBJ prof. Krzysztof Kurek. Zarządzany przez niego instytut, choć termin ważności jego licencji – 31 marca 2025 r. – był znany od dekady, nie zdołał zabezpieczyć na czas nowego zezwolenia. Wniosek w tej sprawie trafił do Państwowej Agencji Atomistyki na ok. 7 miesięcy przed terminem wygaśnięcia obowiązującej licencji. W dniu publikacji naszego wywiadu z dyrektorem Marzena Czarnecka, szefowa nadzorującego instytut resortu przemysłu, zdecydowała o jego dymisji.

Priorytet dla polskich zakładów medycyny nuklearnej

8 maja, w dniu, który zgodnie według założeń prof. Kurka reaktor miał wznowić pracę, Ministerstwo Przemysłu i NCBJ poinformowały, że postępowanie w sprawie nowej licencji dla Marii nadal czeka na finał, więc rozpocznie się „dodatkowa przerwa”. Terminu jej zakończenia nie określono. Przerwa, jak zaznaczono, „aktualnie nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw radiofarmaceutyków dla krajowych zakładów medycyny nuklearnej”. Ale zmian w harmonogramach wysyłek preparatów nie wykluczono.

Zapytaliśmy NCBJ o szczegóły, ale one również okazały się objęte tajemnicą. Zapewniono nas jedynie, że Polatom, przewidując konsekwencje przerwy, odpowiednio wcześniej zakontraktował dostawy materiałów do produkcji radiofarmaceutyków z innych źródeł i dokłada „wszelkich starań, aby w pełni sprostać zgłaszanemu przez polskie zakłady medycyny nuklearnej zapotrzebowaniu na produkty radiofarmaceutyczne”.

Przychody NCBJ, w których udział ma praca reaktora Maria - liczone w milionach złotych
Praca Marii i osiągane dzięki niej przychody z produkcji radiofarmaceutyków są istotną pozycją w finansach Narodowego Centrum Badań Jądrowych

Dozór mógł pójść NCBJ na rękę? "Nie ma takiej opcji w przepisach"

W tle trwa przepychanka o odpowiedzialność za problemy Marii. Zaangażowani w nią są m.in. odwołany dyrektor NCBJ oraz PAA. Jej elementem było środowe spotkanie senackiego zespołu ds. energetyki jądrowej i OZE. B. dyrektor Narodowego Centrum przekonywał, że w kluczowej sprawie, która zaważyła o nieuzyskaniu na czas zezwolenia, związanej z wyznaczeniem stref bezpieczeństwa wokół reaktora, dozór przekazał swoje zastrzeżenia za późno, zaledwie ok. 2-3 tygodni przed wygaśnięciem posiadanej przez Marię licencji. Przedstawiciele PAA ujawnili w odpowiedzi, że przekazywali NCBJ uwagi dotyczące istniejących analiz bezpieczeństwa reaktora latem ub. roku, czyli jeszcze przed rozpoczęciem przez NCBJ formalnych starań o nową licencję. Uwagi nie zostały uwzględnione aż do stycznia roku bieżącego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.