Co dalej z jedynym polskim reaktorem badawczym? Dyrektor NCBJ: MARIA ma się dobrze

Reaktor MARIA, Narodowe Centrum Badań Jądrowych, Otwock-Świerk
Reaktor MARIA, Narodowe Centrum Badań Jądrowych, Otwock-ŚwierkWikimedia Commons / Emelsson
3 kwietnia 2025

Ocena, że zaniedbujemy MARIĘ, jest niesprawiedliwa. To bardzo ważny obiekt i ma się dobrze mimo trudnych warunków, w których musimy działać. Ale nie zgadzam się na traktowanie mojego instytutu jako przystawki do reaktora - mówi DGP prof. dr hab. inż. Krzysztof Kurek, dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych.

Zatrzymanie reaktora jak do tego doszło?

Od wtorku reaktor MARIA – kluczowy obiekt m.in. z punktu widzenia produkcji radioizotopów stosowanych w diagnostyce i terapiach onkologicznych – nie ma zezwolenia na eksploatację. Czy taka sytuacja miała miejsce w 50-letniej historii reaktora?

Prof. dr hab. inż. Krzysztof Kurek, fizyk, od 2015 r. dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych
Prof. dr hab. inż. Krzysztof Kurek, fizyk, od 2015 r. dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych

Nie miała miejsca. Ale też reaktor nigdy do tej pory nie występował o zezwolenia bezterminowe. To zawsze były decyzje z określonym terminem ważności, a to oznaczało, że cała procedura była nieco prostsza. Teraz wystąpiliśmy o zezwolenie, które może określić warunki naszej pracy do końca życia reaktora, czyli nawet na kolejne 15 czy 20 lat. Dodatkowo prawo atomowe bardzo się w ostatnich latach zmieniło, stając się bardziej skomplikowane i rygorystyczne.

Co konkretnie się zmieniło?

Jednym z głównych obszarów naszego obecnego dialogu z regulatorem, Państwową Agencją Atomistyki, jest kwestia tzw. stref bezpieczeństwa. Chodzi m.in. o określenie obszaru podlegającego ewakuacji w przypadku awarii reaktora. Żeby wyznaczyć strefę, o której mówię, konieczne jest przeprowadzenie odpowiednich analiz bezpieczeństwa, wyliczeń dotyczących terenu potencjalnego narażenia na skutki awarii. Tak wyśrubowanych regulacji w tym zakresie nie było. My mamy przeprowadzoną analizę, z której wynika, że strefa bezpieczeństwa w naszym przypadku kończy się w zasadzie na ogrodzeniu NCBJ – ale dozór (PAA) jest nieprzekonany i stoi na stanowisku, że potrzebna jest nowa analiza. My to oczywiście zrobimy, ale to wymaga czasu. Mamy też bardziej konserwatywne analizy i te użyjemy obecnie, aby przyspieszyć wydanie licencji.

Może pan zagwarantować, że za pięć tygodni reaktor MARIA wróci do pracy?

Chciałbym, zarówno ze względu na oczekujących na ciągłość produkcji radiofarmaceutyków, jak i fakt, że postój reaktora oznacza, z punktu widzenia NCBJ, znaczącą wyrwę w dochodach. Ale to, co się stanie, nie zależy tylko ode mnie. Ja mogę zapewnić, że w ciągu tygodnia–dwóch przygotujemy i złożymy do regulatora odpowiednie dokumenty dotyczące strefy bezpieczeństwa. Natomiast nie mogę ręczyć za to, jak one zostaną ocenione. PAA może znowu nakazać nam poprawienie lub uzupełnienie analiz, zadać dodatkowe pytania.

Walka o licencję i negocjacje z dozorem jądrowym

Brzmi trochę, jakby narzekał pan na dozór. Ale tego się od PAA oczekuje, to rola tej instytucji – żeby pilnować standardów bezpieczeństwa…

Nie narzekam. Uważam, że nasza współpraca przebiega dobrze. Czasami mamy różnice zdań, ale to jest naturalne. Tłumaczę tylko, z czego wynika trudność w precyzyjnym oszacowaniu terminu zakończenia postępowania licencyjnego. Oczywiście, że dozór ma prawo dopytywać o różne rzeczy czy, dbając o bezpieczeństwo reaktora, domagać się dodatkowych analiz. Ale to nie zmienia faktu, że te procesy są czasochłonne. Trudno mi powiedzieć, czy PAA mogła działać szybciej. Pewnie w niektórych sprawach tak, a w innych nie. Na pewno dokładaliśmy starań, żeby na bieżąco uzupełniać wszystko, o co się do nas zwracano.

Z moich ustaleń wynika, że NCBJ nie zrealizowało zaleceń PAA wynikających z oceny okresowej bezpieczeństwa reaktora.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.