PKW czeka na dokumenty w sprawie finansowania dla PiS. W sejmowych kuluarach trwają z kolei przygotowania do reformy kodeksu wyborczego.
W zeszłym tygodniu Państwowa Komisja Wyborcza odroczyła posiedzenie w sprawie podjęcia uchwały dotyczącej sprawozdania finansowego komitetu Prawa i Sprawiedliwości. Jak tłumaczył przewodniczący Sylwester Marciniak, członkowie zwrócili się z wnioskiem do Rządowego Centrum Legislacji oraz Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej o przesłanie dodatkowych dokumentów. Zdaniem PKW w przedstawionych dotychczas pismach zabrakło m.in. „szczegółowych wyliczeń wobec wynagrodzenia i zakresu czynności” osób, które miały obsługiwać kampanię byłego szefa RCL Krzysztofa Szczuckiego. Nie było również danych dotyczących „wartości rynkowych sondaży”, które w trakcie kampanii realizowała NASK.
Obliczenia trwają
Przedstawienie wyliczeń ma kluczowe znaczenie w kwestii ewentualnego zakwestionowania rozliczenia komitetu PiS, który na kampanię wydał łącznie 38,7 mln zł. Jeśli ewentualne nieprawidłowości przekroczą 1 proc. tej kwoty, PKW będzie zobowiązana do odrzucenia sprawozdania. Dotychczas takich błędów jednak nie wykazano. Kwestia nadużyć związanych z wykorzystaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości nie została uznana przez PKW jako wystarczający argument do podjęcia takiej decyzji. Jak słyszymy, wynika to m.in. z tego, że znaczną część pieniędzy wydano przed 2023 r., a więc przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii wyborczej (o tym, jak wyglądają wytyczne Krajowego Biura Wyborczego w tej kwestii, pisaliśmy szerzej w wydaniu z 29 lipca).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.