Polsko-białoruska granica. Teatr polityczny wygrywa z merytoryczną dyskusją [WYWIAD]

Granica polsko - bialoruska
Białowieża. Strefa objęta zakazem przebywania, 200 m od granicy, czyli tzw. strefa buforowa w pobliżu granicy polsko - bialoruskiej, gdzie jest zapora graniczna .Agencja Wyborcza.pl / Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl
18 czerwca 2024

- Wszystkie głosy dotyczące nowelizacji przepisów dotyczących użycia broni, które padają nie tylko ze strony organizacji pozarządowych, lecz także np. z Ministerstwa Sprawiedliwości, są rozsądne. Uważam, że nie jest dobrym pomysłem tworzenie przepisów, które umożliwią korzystanie z broni bez ryzyka ukarania - mówi Mateusz Krępa z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego. 

Karolina Wójcicka: Reakcja władz na sytuację na granicy polsko-białoruskiej jest chaotyczna. Jak powinniśmy radzić sobie z tym wyzwaniem, biorąc pod uwagę to, że mierzymy się z zagrożeniami hybrydowymi ze strony Moskwy i Mińska, ale mamy też zobowiązania wynikające z prawa humanitarnego?

Mateusz Krępa: Do tej pory wyroki sądów, które oceniały poszczególne sprawy, były krytyczne wobec działań Straży Granicznej. Sądy administracyjne wskazywały, że ludzie byli zawracani na granicy w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami. Bardzo dobrze z prawnego punktu widzenia tłumaczył to prawnik Maciej Grześkowiak. Wskazywał on, że istnieją wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stwierdził, że zawracanie osób jest możliwe tylko w sytuacji, kiedy przekroczyły one tę granicę niezgodnie z przepisami, a jednocześnie miały możliwość złożenia wniosku np. na przejściu granicznym. Prawo nie działa w sferze abstrakcyjnej, dlatego każdy przypadek należy zbadać indywidualnie, w tym przypadku pod kątem tego, czy dana osoba faktycznie miała możliwość złożenia wniosku w innym miejscu. Przypomnę, że nie ma możliwości składania wniosków w placówkach dyplomatycznych. Jeśli ktoś mówi, że migranci mogą iść do konsulatu, mija się z prawdą. Jednocześnie nie ma też obowiązku składania wniosku tylko na przejściu granicznym. Można to zrobić w innych miejscach na terytorium kraju. Istnieją wątpliwości, czy w przypadku Polski możliwe jest składanie wniosków na przejściach granicznych. Pamiętajmy, że przejścia na granicy z Białorusią obecnie praktycznie nie funkcjonują, a migrujące osoby są często wywożone przez służby białoruskie i zmuszane do przekraczania granicy w przypadkowych punktach. Trudno jest oczekiwać, że taka osoba – nawet gdyby chciała – była w stanie stawić się na przejściu granicznym. Nie wiadomo, czy wniosek byłby przyjęty.

Mateusz Krępa, Ośrodek Badań nad Migracjami, Uniwersytet Warszawski fot. Materiały prasowe
Mateusz Krępa, Ośrodek Badań nad Migracjami, Uniwersytet Warszawski fot. Materiały prasowe

Migranci nie powinni złożyć wniosku np. na Białorusi?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.