Projekt uchwały wraz z poprawkami redakcyjno-legislacyjnymi poparło 17 posłów komisji, przeciwko było 9, nikt nie wstrzymał się od głosu.
W projekcie uchwały złożonym przez posłów klubów koalicji rządowej napisano m.in., że Sejm zapewnia, iż „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych”; Sejm apeluje też do sędziów o udział w procesie wyłaniania kandydatów na członków Rady i wybór takich, którzy będą reprezentować wszystkie rodzaje sądów i szczeble sądownictwa.
Procedura wyłaniania sędziów-członków KRS
Obecnie trwa procedura wyłaniania kandydatów na 15 sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. Zgłosić kandydata może m.in. grupa 25 wciąż orzekających sędziów. Wybrane w ten sposób osoby zgłasza się marszałkowi Sejmu, a ten zwraca się do klubów poselskich o wskazanie kandydatów na członków Rady. Następnie właściwa komisja sejmowa ustala listę 15 kandydatów, uwzględniając na niej co najmniej 1 kandydata wskazanego przez każdy klub poselski. Na koniec sędziowscy członkowie Rady są wybierani na wspólną 4-letnią kadencję przez Sejm, większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Uchwała ma być jednym z elementów realizacji zapowiadanego przez szefa MS Waldemara Żurka „planu B” po tym, gdy prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o KRS, która zakładała wybór sędziowskich członków Rady przez wszystkich sędziów, a nie – tak jak na mocy obecnych przepisów - przez Sejm.
Spór o niezależność KRS i status neosędziów
Spór dotyczący KRS i wyłanianych w procedurze przy jej udziale tzw. neosędziów, wiąże się z nowelizacją w grudniu 2017 r. ustawy o Radzie, zgodnie z którą od 2018 r. 15 sędziów -członków KRS wybieranych jest przez Sejm, choć wcześniej byli oni wybierani przez środowiska sędziowskie. Zmiana z 2017 r. stała się powodem stawianych przez ówczesną opozycję, a przez rządzących obecnie, zarzutów upolitycznienia KRS i kwestionowania statusu osób powołanych na urząd sędziego z udziałem tak ukształtowanej KRS. Na wadliwość procedury wyłaniania sędziów z udziałem obecnej KRS wskazywały w ostatnich latach też orzeczenia europejskich trybunałów – TSUE i ETPC.
W trakcie środowego posiedzenia komisji jej przewodniczący Paweł Śliz (Polska 2050) ocenił, że proponowana uchwała jest „fundamentalna dla polskiego wymiaru sprawiedliwości”, a prezydent, wetując nowelę o KRS, „nie sprostał zadaniu”. Dlatego, żeby „usystematyzować to, co się dzieje w polskim wymiarze sprawiedliwości”, podjęcie uchwały – zdaniem Śliza - jest konieczne.
Posłanka Sylwia Bielawska (KO) stwierdziła, że konsekwencje obowiązywania obecnej ustawy o KRS kosztowała Polskę już ponad 550 mln euro (to kara nałożona przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z powodu działalności w l. 2017-2022 r. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, której skład został w całości powołany przy udziale KRS ukształtowanej po 2017 r.). – To są dane twarde, które mówią o tym, że musimy podjąć próbę uzdrowienia KRS-u – podkreśliła.
Poseł PiS Paweł Jabłoński podkreślał, że tryb wyboru sędziów-członków KRS określa wyłącznie obowiązują ustawa o KRS. Poseł KO Maciej Tomczykiewicz zwracał uwagę, że procedura z ustawy jest zachowana, a propozycja uchwały na jej przeprowadzenie nie wpływa, wyrażając jedynie „wolę polityczną” do podejmowania dalszych działań w kierunku uzdrowienia KRS.
Michał Wójcik (PiS) ocenił natomiast, że projekt uchwały jest definicją „sędziokracji” – czyli „robienia ze środowiska sędziowskiego świętych krów, które stoją ponad całym społeczeństwem”. Według posłów PiS bowiem przyjęcie uchwały odbierałoby prawo obywatelom do zgłaszania swoich kandydatur do Rady – na bazie obowiązujących przepisów swoich kandydatów może wskazać również grupa 2 tys. obywateli.
Aktywność środowiska sędziowskiego w procesie wyboru KRS
Projekt uchwały głosi m.in., że obecnie funkcjonująca Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem niezależnym od innych władz, gdyż wybrani do jej składu sędziowie nie są reprezentantami środowiska sędziowskiego, jak również nie reprezentują sędziów wszystkich rodzajów sądów.
W sytuacji - napisano w projektowanej ustawie - gdy „skuteczność uchwalonych przez parlament zmian ustawowych została powstrzymana odmową ich podpisania przez prezydenta, szczególna odpowiedzialność za przywrócenie konstytucyjnych standardów KRS spoczywa na środowisku sędziowskim”, którego aktywność - jak zaznaczono - będzie służyć przywróceniu stanu konstytucyjności Rady.
Wedle projektu Sejm wyraża przekonanie, że obowiązujące rozwiązania ustawowe dotyczące sposobu wyboru sędziów-członków KRS „wymagają zmian w celu pełnego urzeczywistnienia standardów konstytucyjnych i europejskich w zakresie niezależności władzy sądowniczej”.
Głosowanie nad projektem uchwały przewidziano na czwartek wieczór.
Procedura wyboru sędziów-członków KRS rozpoczęła się od opublikowania obwieszczenia marszałka Sejmu, co miało miejsce 11 lutego. Uprawnionymi do zgłoszenia kandydata do KRS jest grupa 2 tys. obywateli, którzy ukończyli 18. lat oraz 25 wciąż orzekających sędziów. Wybranych w ten sposób kandydatów zgłasza się marszałkowi Sejmu w ciągu 30 dni od dnia obwieszenia o rozpoczęciu procedury wyboru do KRS.
Gotowość do pomocy w zorganizowaniu wyborów do sędziowskiej części KRS wyrazili 16 lutego prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych w Polsce. Zaproponowali wtedy, że Sejm - działając na podstawie obowiązujących przepisów - wybiera 15 sędziów do KRS, ale kluczowe znaczenie miałby wynik powszechnego głosowania przeprowadzonego na zgromadzeniach sędziów. Mandat do objęcia funkcji otrzymaliby ci kandydaci, którzy uzyskają najwyższe poparcie środowiska sędziowskiego.
„Jakkolwiek sam wybór sędziowskich członków KRS byłby dokonany przez polityków, to akceptacja przez Sejm wskazań wszystkich sędziów spowoduje, iż tak ukształtowany organ spełniałby standardy konstytucyjne i dawałby gwarancję niezależności od władz politycznych” - podkreślili prezesi sądów w oświadczeniu. (PAP)