Piątkowa sesja została zwołana na wniosek radnych PiS, którzy domagali się potępienia władz miasta za zorganizowanie potańcówki w stylu PRL na rozpoczęcie obchodów 50. Rocznicy Czerwca'76. Radny Pszczoła zabrał głos jako ostatni. Po zakończeniu posiedzenia część zgromadzonych na sali ludzi zaczęła skandować hasło „Precz z komuną”. Niektórzy bezpośrednio atakowali słownie 78-letniego radnego, który nagle poczuł się źle i został przewieziony karetką do szpitala. Samorządowiec doznał wylewu, jego stan od początku był określany jako ciężki.
W niedzielę wpis informujący o śmierci ojca zamieścił w mediach społecznościowych jego syn Krzysztof Pszczoła.
Nie żyje Jan Pszczoła. Kondolencje od lokalnych polityków
Już w sobotę w mediach społecznościowych ukazały się wpisy m.in. prezydenta Radomia, wicewojewody mazowieckiego, którzy wyrazili swój sprzeciw wobec hejtu i słownej agresji podczas debat publicznych.
W niedzielę zmarłego pożegnał przewodniczący radomskich struktur Nowej Lewicy, wicewojewoda mazowiecki Patryk Fajdek. „Dziś żegnam człowieka, którego znałem i ceniłem od lat” – napisał w mediach społecznościowych. „Zapamiętam go jako osobę serdeczną i oddaną ludziom” – dodał. Szef partii opisał radnego jako dobrego, życzliwego i pomocnego człowieka, zawsze otwartego na rozmowę, gotowego wesprzeć, podzielić się doświadczeniem.
Zmarłego pożegnali też koledzy i koleżanki z partii. Podkreślili, że przez lata był człowiekiem lewicy - wiernym wartościom solidarności, wrażliwości społecznej i odpowiedzialności za wspólnotę; angażował się w sprawy Radomia z przekonaniem, że samorząd to przede wszystkim służba mieszkańcom.
Kondolencje złożył bliskim zmarłego przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Mateusz Tyczyński. „Nie żyje Jan Pszczoła, radny wielu kadencji, społecznik, człowiek otwarty, zawsze gotowy do pomocy i zaangażowania w sprawy ważne dla Radomia i jego mieszkańców” - napisał na swoim profilu przewodniczący rady.
Prezydent Radomia Radosław Witkowski podkreślił, że radny pozostanie w pamięci jako osoba, dla której służba publiczna była prawdziwą misją. „To ogromna strata dla naszej wspólnoty samorządowej i całego Radomia. Odszedł człowiek, który przez lata z oddaniem i zaangażowaniem pracował na rzecz mieszkańców naszego miasta. Był radnym, ale przede wszystkim był dobrym, życzliwym człowiekiem – otwartym na rozmowę, gotowym do współpracy ponad podziałami” – zauważył Witkowski. „Jego głos w dyskusjach był zawsze wyważony, merytoryczny i pełen szacunku dla innych” – podkreślił prezydent Radomia.
Czarzasty: został zabity złym słowem
W niektórych niedzielnych wpisach informujących o śmierci radnego nawiązywano do sytuacji na sesji. Nowa Lewica Radom napisała: „boleśnie przyjmujemy fakt, że (Jan Pszczoła - PAP) stał się ofiarą narastającej brutalizacji życia publicznego - fali pogardy i słów, które nigdy nie powinny paść. Żadna różnica poglądów nie usprawiedliwia poniżania, ani odbierania drugiemu człowiekowi elementarnego szacunku”. Szef partii w Radomiu podkreślił, że „tym bardziej boli, że człowiek o takiej wrażliwości stał się celem bezpodstawnej nienawiści i najgorszych ludzkich emocji. Nikt nie zasługuje na pogardę ani na odczłowieczanie”.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skomentował: „Umarł Jan Pszczoła. Dobry człowiek. Radny Lewicy w Radomiu. Właściwie został zabity złym słowem. Występował na radzie. Usłyszał: »Komuchu«, »Precz z komuną« oraz wiele obrzydliwych słów. Zasłabł” - napisał w niedzielę Czarzasty na platformie X. „Cześć jego pamięci. Ci, co krzyczeli, spacerują po Radomiu. Mamy niedzielę. Czas dla bliźnich” - dodał.
Jan Pszczoła: wieloletni radny Radomia
Jan Pszczoła urodził się w 1948 r. Miał wykształcenie ekonomiczne. Przez lata był głównym księgowym. Prowadził też własną działalność gospodarczą. Od 1998 r. – z przerwami w latach 2002-2006 i 2018-2024 - był radnym Rady Miejskiej w Radomiu. W obecnej kadencji samorządu został wybrany do rady z listy Radomskiego Paktu Samorządowego Radosława Witkowskiego. Był jedynym radnym z partii Nowej Lewicy, która w 2024 r. wróciła do rady po 5 latach nieobecności. Podczas pierwszej sesji - jako najstarszy radny - otworzył posiedzenie.