Akt oskarżenia za przemyt papierosów z Białorusi
Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Siedlcach – poinformowała w poniedziałek PK. W lipcu ub. roku skierowała ona do Sądu Okręgowego w Białymstoku inny akt oskarżenia związany z tym śledztwem obejmujący dziewięcioro osób, w tym ośmiu byłych już funkcjonariuszy KAS z przejścia granicznego w Bobrownikach (Podlaskie).
Z ustaleń śledztwa prowadzonego przez podlaską delegaturę Prokuratury Krajowej wynika, że grupa działała od listopada 2018 r. do października 2021 r. i zajmowała się przemytem z Białorusi papierosów bez polskich znaków akcyzy; proceder odbywał się przez drogowe przejście graniczne w Bobrownikach (Podlaskie) i kolejowe w Terespolu (Lubelskie).
Przestępstwa skarbowe i straty dla budżetu państwa
Według prokuratury w tym czasie grupa sprowadziła do Polski co najmniej 29,4 mln paczek papierosów różnych marek. Budżet państwa stracił na podatkach i należnościach celnych nie mniej niż blisko 498 mln zł.
– Oprócz przestępstw skarbowych poszczególnym członkom grupy zarzucono również wręczanie korzyści majątkowych funkcjonariuszom celnym w łącznej kwocie nie mniejszej niż 99,6 tys. zł oraz blisko 898,5 tys. euro o równowartości nieco ponad 4 mln zł – poinformowała PK.
Na poczet przyszłych kar zabezpieczono blisko 11 mln zł.
Prokuratura zaznacza, że ten akt oskarżenia nie obejmuje funkcjonariuszy służby celno-skarbowej.
Staną przed Sądem Okręgowym w Białymstoku
Proces ma zacząć się w marcu. W lipcu ub. roku trafił tam pierwszy duży akt oskarżenia związany z tą sprawą obejmujący dziewięcioro osób, w tym ośmiu byłych już (zostali zwolnieni ze służby) funkcjonariuszy KAS z przejścia w Bobrownikach. W ich przypadku chodzi o przestępstwa korupcyjne.
Prokuratura zarzuca im, że wielokrotnie nie dopełniali obowiązków służbowych, w tym obowiązku przeciwdziałania przemytowi, i współpracowali z członkami grupy przestępczej, umożliwiając przejazd pojazdów z przemytem przez granicę. Według aktu oskarżenia kwoty uzyskane przez poszczególne osoby wahały się od 10 tys. zł do ponad 924 tys. zł, zależnie od skali ich udziału w przestępstwach i liczby transportów.
Śledztwo podlaskiej delegatury PK prowadzone było we współpracy z Podlaskim Oddziałem SG oraz Biurem Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów. Zatrzymań podejrzanych dokonywały też KAS i CBŚP.
Prokuratura informowała wcześniej, że wśród podejrzanych są też obywatele Białorusi, a grupa nie tylko przemycała papierosy, ale też np. były zakładane firmy, na których dane wysyłane były te przemyty. W ramach podziału zadań w grupie była np. wyznaczona osoba do kontaktów z funkcjonariuszami KAS, której zadaniem było m.in. wypłacanie pieniędzy skorumpowanym funkcjonariuszom. (PAP)