Zgodnie z obowiązującą ustawą o KRS, marszałek Sejmu ma ogłosić wybory członków-sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa najpóźniej w środę, co wynika z czteroletniej kadencji obecnych sędziowskich członków kończącej się 12 maja br. (obecnych członków wybrano 12 maja 2022 r.). W związku z tym doszło w Warszawie do zebrania delegatów „Iustitii” z całej Polski, w czasie którego mówiono o możliwych scenariuszach, m.in. w kontekście styczniowej nowelizacji ustawy o KRS, która trafiła do prezydenta.
Nowelizacja ta - jak głosi uchwała Nadzwyczajnego Zebrania Delegatów Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, którą odczytał jego prezes Bartłomiej Przymusiński - „ma przywrócić zgodny z konstytucją wybór sędziowskich członków KRS, oddając go na powrót w ręce sędziów”.
W uchwale zwrócono uwagę, że nowelizacja przyznaje wszystkim sędziom prawo wyboru swoich przedstawicieli do KRS w powszechnych i transparentnych wyborach, co ma zapewnić przejrzystość działania Rady i odbudowę zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Podkreślono też, że zmiana przepisów umożliwi uruchomienie legalnych procedur konkursowych, uzupełnianie wakatów w sądach i przyspieszenie postępowań, a także otworzy prezydentowi drogę do dokonywania niepodważalnych nominacji sędziowskich.
W związku z tym „Iustitia” zaapelowała do prezydenta Nawrockiego o podpisanie ustawy, argumentując, że będzie to służyć bezpieczeństwu prawnemu obywateli, uporządkowaniu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości oraz trwałości wydawanych orzeczeń.
Jednocześnie „Iustitia” wskazała, że możliwość weta prezydenta wymaga już teraz działań środowiska sędziowskiego na rzecz powołania KRS nowej kadencji w sposób zgodny ze standardami konstytucyjnymi i międzynarodowymi. Stowarzyszenie dopuściło przy tym wariant wykorzystania obowiązującej ustawy o KRS, o ile Sejm ograniczyłby się do potwierdzenia wyboru sędziów wyłonionych w powszechnych, przejrzystych wyborach wśród wszystkich sędziów, co zapewniłoby KRS zgodność ze standardami unijnymi.
„Jedynie silna sędziowska legitymacja może dać Krajowej Radzie Sądownictwa odpowiedni mandat do działania” - podkreślono w dokumencie.
W podsumowaniu uchwały zaapelowano też do sędziów „o powszechny udział w wyborach do KRS, które zostaną przeprowadzone w całej Polsce przez prezesów sądów” i zobowiązano zarząd „Iustitii” do podjęcia rozmów z innymi środowiskami sędziowskimi popierającymi przywracanie praworządności, aby wyłonić wspólną listę kandydatów do KRS.
W rozmowie z PAP prezes „Iustitii” zaznaczył, że jeżeli prezydent nie podpisze ustawy, to w ramach obowiązującego prawa jest możliwe zbudowanie KRS, która i tak będzie miała walor niezależności od polityków. - Stanie się tak wtedy, jeżeli Sejm uszanuje wybór dokonany przez sędziów i do Rady zostaną wskazani ci sędziowie, którzy uzyskali najlepszy wynik w głosowaniu - powiedział Przymusiński. Wyjaśnił też, że procedura wyłonienia kandydatów na sędziów-członków KRS może polegać na tym, że zostaną oni wyłonieni w powszechnych wyborach przeprowadzonych we wszystkich sądach w Polsce przy okazji zgromadzeń zwoływanych przez prezesów sądów.
Nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i powiązaną z nią nowelę Kodeksu wyborczego Sejm uchwalił 23 stycznia, pięć dni później bez poprawek przyjął ją Senat, skąd trafiła do prezydenta. Zgodnie z jej zapisami 15 sędziów-członków KRS będzie wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach - organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą – przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie – jak dotychczas – przez Sejm. Zmianę krytykuje PiS, rząd przekonuje, że uczyni ona KRS konstytucyjną.
W nowej KRS mają być reprezentowani sędziowie wszystkich rodzajów i szczebli sądów: powszechnych, wojskowych, administracyjnych oraz Sądu Najwyższego i NSA. Kandydować mogliby sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i 5-letnim w danym sądzie, co otwiera drogę także części tzw. neosędziów.
W piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że nowelizacja ustawy o KRS znajduje się u prezydenta Nawrockiego od 4 lutego, który ma 21 dni na decyzję w jej sprawie. Minister, który zaapelował do prezydenta o podpis, przekonywał, że wprowadzenie przepisów tej nowelizacji jest kluczowe dla przywrócenia w Polsce praworządności, a także - jak dodał resort - odblokowania pełnej współpracy sądowej z partnerami w Unii Europejskiej.
Minister - pytany, czy rząd jest przygotowany na weto nowelizacji o KRS, które będzie oznaczało konieczność uruchomienia sędziowskiego naboru do KRS według obecnej ustawy, co doprowadzi do powołania Rady niespełniającej standardów niezależności - w odpowiedzi przedstawił „plan awaryjny” i wskazał, że wybór sędziowskich członków KRS według obecnej ustawy nie musi automatycznie oznaczać niekonstytucyjności. Powołał się przy tym na model hiszpański - jak mówił - zgodny ze standardami ETPC i przywoływany w orzecznictwie legalnych sędziów SN. Chodzi o wariant, w którym sędziowie wskazują kandydatów, a parlament dokonuje ich zatwierdzenia.
Nowelizację skrytykował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Zarzucił jej niezgodność z konstytucyjną zasadą zwierzchności narodu jako suwerena, ze względu na to, że wybór 15 sędziów-członków KRS zostanie przekazany wyłącznie sędziom bez kontroli demokratycznej. Bogucki zarzucił też szefowi MS, że nowela jest „plagiatem” rozwiązań jego poprzednika Adama Bodnara i „bublem”, który ma wykluczyć setki sędziów z kandydowania do KRS oraz utrwalić przywileje części środowiska sędziowskiego.
Krytyka nowelizacji wpisuje się w szerszy spór o reformę KRS, zapoczątkowany zmianami po nowelizacji ustawy o KRS w grudniu 2017 r. za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. W wyniku tych zmian sędziowska część KRS przestała być wybierana przez środowisko sędziowskie, a zaczęła przez Sejm.
W ocenie krytyków tego rozwiązania oznacza to upolitycznienie KRS jako organu stojącego na straży niezależności sądów oraz pozostaje w sprzeczności z konstytucyjną zasadą trójpodziału władz. W konsekwencji kwestionowany jest status sędziów powoływanych przy udziale KRS od 2018 r. (tzw. neosędziów) z uwagi na procedurę nominacyjną, która - według obecnych władz - powołujących się na orzeczenia TSUE, ETPC, a także Sądu Najwyższego - jest wadliwa i narusza standardy niezależności sądu.
Uchwalona obecnie przez Sejm i przyjęta przez Senat nowelizacja jest drugim podejściem obecnie rządzącej koalicji do zreformowania KRS. Pierwsza nowelizacja ustawy o Radzie – przygotowana jeszcze przez poprzedniego szefa MS Adama Bodnara – została uchwalona latem 2024 r. Ówczesny prezydent Andrzej Duda przed podpisaniem skierował ją jednak do Trybunału Konstytucyjnego, który w listopadzie ub.r. orzekł, że nowelizacja była niekonstytucyjna.