Środowe posiedzenie Sejmu rozpocznie się od pierwszych czytań dwóch kluczowych projektów przygotowanych w resorcie sprawiedliwości. Choć prace koncepcyjne nad nimi ruszyły jeszcze za czasów Adam Bodnar, to dopiero teraz – po dwóch latach rządów koalicji – trafiły one pod obrady izby. Rząd przyjął je dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, co od początku nadawało sprawie polityczny ciężar. Projekty wzbudzają jednak sprzeciw nie tylko wśród opozycji, lecz także w środowiskach prawniczych i organizacjach strażniczych.

Status sędziów powołanych z udziałem nowej KRS

Pierwszy z projektów dotyczy „przywrócenia prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa” poprzez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018–2025. W praktyce chodzi o status blisko 3 tys. sędziów powołanych z udziałem KRS ukształtowanej po 2018 r., a więc w okresie rządów PiS.

Zgodnie z projektem wszystkie uchwały obecnej KRS o przedstawieniu wniosku o powołanie sędziego mają zostać pozbawione mocy prawnej. Skutki tej decyzji nie będą jednak jednakowe dla wszystkich zainteresowanych. Stanowiska zachowają tzw. młodzi sędziowie – przede wszystkim absolwenci Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Pozostali, którzy awansowali lub wcześniej wykonywali inne zawody prawnicze, utracą swój status sędziowski.

Tak daleko idące ustawowe rozwiązania budzą poważne zastrzeżenia. Krytycznie odniósł się do nich Jacek Chlebny, prezes NSA. Nie kryje on, że wiele zawartych w projekcie rozwiązań budzi jego wątpliwości. Chodzi m.in. o zapis, zgodnie z którym uchwały obecnej Krajowej Rady Sądownictwa utracą moc prawną. A stanie się to na skutek wejścia w życie projektowanej ustawy. „Rozwiązanie to narusza przyjęty w Rzeczpospolitej system podziału i równowagi władzy (art. 10 Konstytucji RP) poprzez przekazanie władzy ustawodawczej kompetencji zastrzeżonych dotychczas dla władzy sądowniczej” – ostrzega Jacek Chlebny na łamach Gazety Prawnej i podkreśla, że Sejmowi, który jest organem władzy ustawodawczej, nie przysługują kompetencje do pozbawiania mocy prawnej albo stanowienia o nieważności aktów podjętych przez inne organy władzy państwowej. W tym przypadku chodzi zarówno o uchwały KRS, jak i wydane na ich podstawie prezydenckie decyzje o powołaniu na urząd sędziego. NSA przypomina, że kompetencji żadnego organu nie można domniemywać.

Krytycznie do zmian odniósł się też Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich. „Politykom nie wolno odwoływać czy degradować sędziów” – podkreślił w opinii dla Business Insider Polska.

Podobne argumenty przedstawia Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wskazując na naruszenia Konstytucji, pominięcie uwag Komisja Wenecka oraz brak rzetelnej oceny skutków zmian dla funkcjonowania sądów. — Sejm powinien uregulować status sędziów powołanych przez nową KRS w sposób zgodny z zasadą proporcjonalności i nie wykraczając poza to, co jest konieczne do wykonania wyroków sądów międzynarodowych i polskich. W żadnym miejscu orzeczenia te nie stworzyły motywów do dokonania tak głębokiej ingerencji w wymiar sprawiedliwości — wskazuje dr Marcin Szwed, prawnik HFPC.

Nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa

Drugim filarem pakietu praworządnościowego jest projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Jego celem ma być przywrócenie konstytucyjnego charakteru KRS, liczącej 25 członków instytucji, która realnie decyduje o tym, kto zostanie jednym z około 10 tys. sędziów w Polsce oraz kto awansuje do sądu wyższej instancji.

Od 2018 r. – na mocy zmian wprowadzonych za rządów PiS – 15 sędziów-członków KRS wybiera Sejm. To właśnie ten mechanizm stał się podstawą do kwestionowania statusu Rady i sędziów powołanych z jej udziałem. W lipcu 2024 r. Sejm uchwalił ustawę przygotowaną przez Adama Bodnara, jednak prezydent Andrzej Duda skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, który w listopadzie uznał nowelizację za niezgodną z Konstytucją.

Projekt Waldemara Żurka w kilku kluczowych punktach różni się od poprzedniej wersji. Po pierwsze, zakłada, że 15 sędziów-członków KRS wybiorą sami sędziowie, a nie politycy. Po drugie, nie przewiduje skrócenia kadencji obecnej Rady – ta wygasa naturalnie w maju 2026 r., co eliminuje jeden z głównych zarzutów wobec projektu Bodnara. Po trzecie, wybory sędziów-członków KRS mają mieć charakter powszechny i zostać zorganizowane przez Państwową Komisję Wyborczą.

Komisja sejmowa i możliwe wysłuchanie publiczne

Po pierwszym czytaniu oba projekty najprawdopodobniej trafią do sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, której przewodniczy Paweł Śliz. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” zapowiadał on szybkie zwołanie posiedzenia komisji, argumentując, że obywatele są zmęczeni trwającym latami sporem o neosędziów i paleosędziów. „Chcą mieć za to pewność, że ich rozwód jest prawomocny i niepodważalny, chcą szybkiego orzekania w sprawie karnej, alimentacyjnej, czy rodzinnej” — mówił Śliz.

Jednocześnie nie wyklucza on wysłuchania publicznego, co znacząco wydłużyłoby proces legislacyjny. Niewykluczone są także kolejne uwagi Komisji Weneckiej, która już wcześniej krytycznie oceniała pomysł ustawowego pozbawiania statusu sędziowskiego – rozwiązanie obecne również w aktualnym projekcie.

Ograniczenia w sprzedaży alkoholu: projekty Lewicy i Polski 2050

Pakiet praworządnościowy nie będzie jedynym punktem zapalnym posiedzenia. Zgodnie z zapowiedzią marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty, do prac trafią także dwa projekty poselskie ograniczające sprzedaż i reklamę alkoholu. Stało się to po wprowadzeniu zakazu sprzedaży alkoholu na terenie Sejmu.

W piątek odbędzie się pierwsze czytanie projektów Lewicy oraz Polski 2050, które wpłynęły do Sejmu we wrześniu 2025 r. Propozycje Lewicy są daleko idące – zakładają m.in. całkowity zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Projekt Polski 2050 jest łagodniejszy i koncentruje się na rozszerzeniu kompetencji gmin w zakresie wprowadzania godzinowych ograniczeń sprzedaży alkoholu.

Równolegle procedowane ma być senackie rozwiązanie dotyczące ochrony kobiet w ciąży przed szkodliwością alkoholu. Na stole pozostaje także projekt Ministerstwa Zdrowia, który – choć jeszcze nie wyszedł z rządu – również przewiduje zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw.

Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy

Kolejnym newralgicznym punktem piątkowych obrad będzie pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym. Projekt został przyjęty przez rząd we wtorek i diametralnie zmienia zasady pobytu oraz zatrudniania obywateli Ukrainy w Polsce.

Czasu na jego uchwalenie jest niewiele. Nowe przepisy muszą wejść w życie najpóźniej 5 marca, bo tego dnia przestaje obowiązywać tzw. specustawa ukraińska. Jeżeli Sejm nie zdąży, zniknie podstawa prawna legalnego pobytu i pracy tysięcy obywateli Ukrainy oraz funkcjonowania tysięcy polskich firm, które ich zatrudniają.

Druga odsłona reformy procedury karnej

W środowy wieczór, o godz. 21, zaplanowano drugie czytanie obszernej reformy procedury karnej. Projekt jest efektem połączenia ośmiu inicjatyw rządowych, komisyjnych i poselskich zgłaszanych od 2024 r. W połowie grudnia komisja nadzwyczajna przyjęła ponad 40-stronicowe sprawozdanie zawierające propozycje nowych przepisów.

— Projekt stanowi obszerną reformę procedury karnej, a w konsekwencji także wprowadza zmiany w szeregu innych ustaw, w tym także rangi kodeksowej, związane przede wszystkim z dostosowaniem procedury karnej do współczesnych realiów prawa karnego, wykonaniem wiążących Polskę dyrektyw Unii Europejskiej, w szczególności w zakresie prawa do obrony — tłumaczył wicedyrektor Departamentu Prawa Karnego Ministerstwa Sprawiedliwości Michał Hara.

Jedną z kluczowych zmian jest nowa definicja podejrzanego, która ma umożliwić korzystanie z prawa do obrony już na bardzo wczesnym etapie postępowania. Projekt przewiduje także ograniczenie stosowania tymczasowego aresztowania, zaostrzenie zasad korzystania z nielegalnie uzyskanych dowodów oraz wzmocnienie decyzyjnej roli sądów kosztem prokuratury.