W Olkuszu doszło dzisiaj do poważnego incydentu, który postawił na nogi strażaków, policję oraz specjalistyczne służby chemiczne. Do dwóch instytucji publicznych trafiły podejrzane przesyłki z nieznaną substancją, co doprowadziło do natychmiastowej ewakuacji kilkudziesięciu osób. Służby wytypowały osobę podejrzewaną o wywołanie alarmu.
Podejrzana przesyłka w Urzędzie Skarbowym w Olkuszu – natychmiastowa ewakuacja ludzi z budynku
W poniedziałek, 17 listopada 2025 r., tuż przed południem, strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Olkuszu zostali zaalarmowani o niepokojącej przesyłce znajdującej się w budynku lokalnego Urzędu Skarbowego. Na miejsce wysłano zastępy straży pożarnej, a także policję. Ze względu na potencjalne zagrożenie zdecydowano o natychmiastowej ewakuacji ludzi z budynku. Z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego KP PSP wynika, że w urzędzie skarbowym przebywało wówczas 85 osób.
Specjalistyczna grupa chemiczna z Krakowa na miejscu zdarzenia
Na miejscu pracują służby. W stronę Olkusza skierowano również Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Krakowa, która przejmie analizę podejrzanej substancji.
Druga paczka w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego
Jak ustalono, podobna paczka trafiła także do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Olkuszu. Służby nie zdecydowały się na ewakuację pracowników.
Akt dywersji? Służby nie wykluczają żadnego scenariusza
Jak przekazała Komenda Powiatowa Policji w Olkuszu, paczki zawierały niezidentyfikowaną substancję oraz koperty opatrzone informacją, że znajdują się w nich materiały niebezpieczne. Funkcjonariusze ustalili już osobę podejrzewaną o dostarczenie przesyłek do olkuskich urzędów. Wiadomo już, po szczegółowych badaniach, że w przesyłkach nie znajdowały się substancje i materiały, które mogły stanowić zagrożenie.
Postępowanie toczy się w kierunku wywołania fałszywego alarmu lub blokowania numeru alarmowego, zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń. Za taki czyn grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna do 1,5 tys. zł, a dodatkowo sąd może orzec nawiązkę w wysokości do 1 tys. zł.
Nie wiadomo, czy wydarzenie to miało związek z dzisiejszymi aktami dywersji. Na ten moment funkcjonariusze policji nie wykluczają żadnego scenariusza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu