Szef rządu zaznaczył, że miniony rok, mimo turbulencji na świecie, w Polsce był rokiem przełomu. - Rok, w którym wzrost gospodarczy ruszył z kopyta. Skończyła się drożyzna. Rozpoczęliśmy wielkie inwestycje, inne oczyściliśmy z absurdów poprzednich lat. Uszczelniliśmy granice. Naprawiliśmy „zabagnione” relacje z Europą i odzyskaliśmy nasze polskie miliardy - wymienił premier.
Przypomniał, że w 2025 roku przypadł jubileusz tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego, pierwszego króla Polski. - Tysiąc lat polskiego państwa zobowiązuje. Jubileusz piastowskiej koronacji przypomina nam, że nie ma sensu narzekać na trudne czasy. Państwo musi sobie radzić w każdych czasach - powiedział Tusk. Jak dodał, tysiąc lat historii pokazuje, że potęgę i sukces dają silna armia, poszanowanie prawa, równość, wolność i tolerancja. Natomiast przegraną - mówił - przynoszą warcholstwo i korupcja.
Premier zaznaczył, że te prawdy stanowią prawdziwy skarb i fundament państwa.
Według premiera, ten rok będzie rokiem polskiego przyspieszenia. - Przyspieszymy budowę najsilniejszej armii w Europie. Przyspieszymy wielkie inwestycje infrastrukturalne. To będzie rok szybkiego zdobywania Bałtyku(...). Intensywna repolonizacja i odbudowa przemysłu, w tym przemysłu obronnego – wyliczył Tusk.
Zapowiedział też „dociśnięcie śruby przestępcom wszelkiej maści, czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków, skorumpowany polityk czy prorosyjski bojówkarz”. - Każdy bez wyjątku, kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje - zapewnił premier.(PAP)