Minister spraw wewnętrznych Angelino Alfano, który podpisał dekrety w sprawie wydalenia obu imigrantów, przypomniał, że kroki te podejmowane są w ramach walki z "ekstremizmem religijnym".

Dodał, że od początku tego roku do opuszczenia Włoch zmuszono 61 osób.

Alfano wyjaśnił, że według ustaleń policji wydalony w środę 26-letni obywatel Kosowa miał powiązania ze środowiskiem, w którym był dżihadysta z Maroka, zamieszkały wcześniej w Brescii. W 2013 roku pojechał on na front do Iraku i Syrii walczyć w szeregach Państwa Islamskiego.

Minister ogłosił, że w tych dniach z Włoch odesłano także 42-letniego imigranta z Pakistanu, który mieszkał w Toskanii od 2006 roku. Śledczy ustalili, że uczęszczał do muzułmańskiego ośrodka kultu w Prato, gdzie przeszedł błyskawiczną radykalizację poglądów. Według policji za tym procesem stał jego rodak, wyrzucony z Włoch w zeszłym roku.

Wydalanie osobników o radykalnych poglądach religijnych to jedna z metod prewencji, stosowana przez włoskie służby w ramach walki z terroryzmem i ekstremizmem. Do kraju pochodzenia odesłano między innymi wielu imamów z meczetów i ośrodków islamskich, gdzie - jak przyznaje MSW - dochodzi niekiedy do indoktrynacji i szerzenia propagandy dżihadystów.

Szef włoskiego MSW podkreśla, że ta metoda zapobiegania aktom terroru i ekstremizmowi sprawdza się.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)