W ciągu ostatnich pięciu lat do Polski zawrócono niecałe 5 tys. cudzoziemców – wynika z danych, do których dotarł DGP. Najczęściej byli to: Ukraińcy, Rosjanie, Gruzini i Białorusini.
Sprawa cudzoziemców przekazywanych Polsce przez kraje trzecie budzi duże emocje. Wynikają one z chaosu informacyjnego związanego z opisywaniem danych w ramach różnych procedur. Czym innym jest zawracanie cudzoziemców, czym innym odmowa wjazdu, a jeszcze czym innym podrzucanie czy przerzucanie migrantów przez granicę.
Jak działają przepisy o readmisji w praktyce?
DGP dotarł do szczegółowych danych Straży Granicznej z ostatnich pięciu lat. Zawierają one informacje dotyczące cudzoziemców przekazywanych do Polski w ramach umów pomiędzy krajami o readmisji (pełnej i uproszczonej) oraz tzw. procedury dublińskiej, czyli unijnego rozporządzenia Dublin III z 2013 r. – W ramach tych pierwszych porozumień może odbywać się przekazanie, które dotyczy osób przebywających bez zezwolenia np. na terytorium Niemiec (czy w innym państwie), a które dotarły tam z Polski. Przybiera ona dwie formy: readmisji uproszczonej, która powinna być wykonana w ciągu 48 godzin od powiadomienia strony polskiej o zatrzymaniu cudzoziemca na granicy, oraz readmisji pełnej, w ramach której przekazanie dokonuje się w oparciu o wcześniejsze uzgodnienia – mówi nam Marcin Gońda, kierownik Centrum Studiów Migracyjnych na Uniwersytecie Łódzkim.
Z kolei zgodnie z procedurą Dublin III do Polski przekazywane są osoby, które w trakcie pobytu w naszym kraju złożyły wnioski o ochronę międzynarodową i tu powinny oczekiwać na ich rozpatrzenie, ale w międzyczasie wyjechały do innego państwa. Łącznie w latach 2021–2025 było ponad 4,3 tys. przypadków readmisji do Polski. W 2021 r. zawrócono do nas 520 osób, rok później było ich już 869, a szczyt przypadł na 2023 r., gdy w ramach istniejących procedur zawrócono 1489 cudzoziemców. W 2024 r. było to 1206 przypadków, a w I kw. tego roku – 310. Najczęściej cudzoziemcy są do nas zawracani z Niemiec (nieco ponad 2,8 tys. przypadków w ciągu ostatnich pięciu lat). Na dalszych miejscach znajduje się Norwegia (441 przypadków), Szwecja (199), Francja (161) i Austria (138).
Skąd pochodzą cudzoziemcy zawracani do Polski?
Jeśli chodzi o paszporty zawracanych obcokrajowców, najczęściej dotyczyło to Ukraińców (778 osób), Rosjan (590), Gruzinów (423) i Białorusinów (406). Struktura narodowościowa mocno się jednak zmienia. Jeszcze w 2021 r. na czele listy znajdowali się Gruzini (112 osób), potem ich miejsce zajęli obywatele Ukrainy. Jak nieoficjalnie słyszymy w resorcie spraw wewnętrznych, wynika to często z tego, że obywatele tego kraju posiadają prawo pobytu w Polsce, ale nie mają możliwości podróżowania po Europie np. ze względu na nieaktualny paszport. W takiej sytuacji zawracani są do naszego kraju. – To nie jest ani sensacja, ani nowa polityka. Taki mechanizm obowiązywał od lat, a teraz jest po prostu częściej stosowany i bardziej nagłośniony – wskazuje Jan Brzozowski, wiceprzewodniczący Komitetu Badań nad Migracjami Polskiej Akademii Nauk.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.