Potocki: Brexit zbliży Europę do koncertu mocarstw

Potocki: Brexit zbliży Europę do koncertu mocarstw
Dziennik Gazeta Prawna
27 czerwca 2016

W krótkiej perspektywie wynik referendum oznacza ogromne zamieszanie zarówno w samej Wielkiej Brytanii, związane z ruchami odśrodkowymi w Szkocji i Irlandii Płn., jak i w całej Unii, która będzie musiała uzgodnić nowe modus vivendi w relacjach z Londynem. Na dłuższą metę jednak Brexit zmieni układ sił na całym kontynencie.

Dotychczas Londyn jako stolica, która budowała potęgę nie tylko na dominacji floty, ale i na handlu zagranicznym oraz instytucjach demokratycznych o wielusetletniej tradycji, był najważniejszym sojusznikiem wszystkich tych, którzy niechętnie patrzyli na rozrastającą się unijną biurokrację, brak legitymacji demokratycznej większości instytucji i przeregulowanie prawa. Brak Brytyjczyków w Radzie będzie odczuwalny, ale nie to jest z punktu widzenia Polski najbardziej niepokojące.

Sięgnijmy po geopolitykę – ale rozumianą nie w sposób potoczny – i błędny zarazem! – jako ogół relacji międzynarodowych, ale jako gałąź nauki, zajmującą się badaniem wpływu uwarunkowań geograficznych na politykę i interesy państw. George Modelski, amerykański politolog urodzony w Poznaniu, stworzył teorię cykli hegemonicznych. Badacz sformułował tezę, zgodnie z którą dzieje świata podlegają pewnej określonej prawidłowości. Gdy dane państwo rośnie w siłę i staje się globalnym hegemonem, mniejsze mocarstwa rzucają mu wyzwanie, aż – najczęściej w wyniku wielkiej wojny – któreś z nich przejmuje status hegemona. Zazwyczaj linia podziału przebiega między mocarstwami morskimi a lądowymi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.