Ponad 96 tys. osób kształci się na uniwersytetach trzeciego wieku. Rozwija się nie tylko intelektualnie, lecz także poprawia swoją kondycję fizyczną i buduje sieć społecznego wsparcia. To znakomite remedium na starość.
W ubiegłym roku funkcjonowały w Polsce 464 uniwersytety trzeciego wieku (UTW) – wynika z badań Urzędu Statystycznego w Gdańsku przeprowadzonych w listopadzie. Prawdopodobnie urząd nie dotarł do wszystkich placówek tego typu. Według Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń UTW jest ich już ok. 560.
Według US w Gdańsku uniwersytety trzeciego wieku były prowadzone głównie przez stowarzyszenia i fundacje (57,3 proc.), szkoły wyższe (23,5 proc.), ośrodki kultury i biblioteki (16,4 proc.), instytucje pomocy społecznej lub na przykład domy dziennego pobytu powoływane przez urzędy miast i gmin (2,4 proc.).
Dlaczego uniwersytety są ważne? Odgrywają ważną rolę w aktywizacji osób starszych, których systematycznie przybywa w związku z wydłużaniem się życia Polaków i małą liczbą przychodzących na świat dzieci. Ponad 22 proc. mieszkańców naszego kraju ma 60 i więcej lat – o 7,5 pkt proc. więcej niż w 1989 r. Jak wynika z prognozy demograficznej GUS, za 15 lat osób w tym wieku będzie już 30 proc. Chodzi o to, aby jak najmniej z nich zamykało się w domu po przejściu na emeryturę. Rozwiązaniem są m.in. UTW.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.