Dobra zmiana: Naprawić kraj to obsadzić stanowiska swoimi ludźmi

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, poseł Piotr Naimski i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki w Sejmie.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, poseł Piotr Naimski i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki w Sejmie.PAP / Bartłomiej Zborowski
19 marca 2016

Aby naprawić kraj, trzeba je obsadzić swoimi ludźmi. Będą realizować naszą wizję, bo będą wierni i lojalni. Dzięki temu skokowo poprawi się jakość instytucji. Taka filozofia stoi za wielką dobrą zmianą. Bardzo naiwna filozofia.

Swoją diagnozę PiS sformułował w 2014 r. W programie partii opisano system, który partia chciała obalić. – „Fundamentalną zasadą, na której opiera się system Tuska, jest traktowanie utrzymania władzy jako celu nadrzędnego. Z tej zasady Tusk i jego otoczenie wyprowadzili wnioski natury socjotechnicznej. (...) Do wniosków tych należy nakaz uwzględniania w możliwie najwyższym stopniu interesów skonsolidowanych – wewnętrznych i zewnętrznych – grup nacisku. Idzie to w parze z lekceważeniem merytorycznych racji społeczeństwa jako całości oraz wielkich grup społecznych, a także z ignorowaniem ich interesów”.

W uproszczeniu: PiS uznawał rządy Platformy, ale także sporej części poprzednich ekip, za rządy elity dla elit, ignorujące potrzeby dużych grup społecznych, które przez to nie mogły czerpać korzyści na przykład ze wzrostu gospodarczego. Stąd przekonanie partii Jarosława Kaczyńskiego, że Platforma ulega różnym lobby rodzimym czy zagranicznym, choćby finansowym.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png