- Język polski zna pojęcie opisujące losy Lecha Wałęsy. To bohater ze skazą – mówi DGP prezes IPN Łukasz Kamiński.
Nie żałuje pan, że teczka TW „Bolek” nie leży w archiwach IPN, tylko w czytelni, i nie pracują nad nią historycy instytutu, by ją zweryfikować?
Nie ma żadnej procedury, która dawałaby możliwość zatrzymania dokumentów przekazanych formalnie do archiwum IPN. Ukrywanie tych materiałów przed opinią publiczną doprowadziłoby do wielkiego napięcia, pojawiałyby się domysły, spekulacje na temat tego, co się znajduje w przejętych dokumentach. Teraz możliwa jest swobodna debata historyków na ich temat. Każdy z nich niezależnie od tego, czy pracuje w IPN, czy nie, może je analizować. Zadawać pytania, konfrontować te dokumenty z innymi źródłami. Wyniki specjalistycznych ekspertyz, czyli na przykład w zakresie badania pisma ręcznego, byłyby znane najwcześniej za kilka tygodni. Wstrzymywanie się z udostępnieniem tych materiałów byłoby fatalną decyzją.