Kleiber: Niepewna cywilizacyjna przyszłość Zachodu

Światowa gospodarka
Światowa gospodarkaShutterStock
6 października 2015

Coraz częściej pada pytanie o przyszłość zachodniej cywilizacji. W obliczu rosnącej potęgi gospodarczej krajów spoza tej sfery i dramatycznie demonstrowanych głębokich sprzeczności kulturowych współczesnego świata rzeczywiście widać istotne zagrożenia dla dotychczasowego modelu rozwoju państw euroatlantyckich. Warto więc się zastanowić, co takiego przez wieki czyniło nasz model cywilizacyjny skutecznym i trwałym – i może wyciągnąć z tego praktyczne wnioski.

Przyczyn sukcesów było z pewnością wiele, ale to paru przełomowym ideom zawdzięczamy w największym stopniu nasze osiągnięcia. Pierwsza wielka idea to demokracja przedstawicielska i rządy prawa. Druga: gospodarka rynkowa i pozytywne (choć dzisiaj widać, że są też negatywne) konsekwencje rozbudzonego w społeczeństwie konsumeryzmu stymulującego produkcję. Dążenie do zaspokojenia rosnących potrzeb ludności w warunkach rynkowej konkurencyjności generowało wzrost produktywności i rozwój nowych technologii, wymuszało łagodzącą konflikty społeczne etykę funkcjonowania rynków oraz tworzyło możliwości oszczędzania umożliwiające korzystną akumulację kapitału. W dziele budowy spójności społecznej niewątpliwe zasługi miało chrześcijaństwo, a w tworzeniu potęgi gospodarczej w szczególności protestancki etos pracy. Kolejną podstawą cywilizacyjnego rozwoju Zachodu była rewolucja naukowa, której istotnym elementem stał się powszechny system edukacji, stopniowo coraz bardziej otwarty na świat i coraz mniej dogmatyczny. Ważnym wreszcie elementem dominacji cywilizacji euroatlantyckiej były postępy medycyny, z wydłużającą się długością życia jako przekonywającym dowodem na słuszność realizowanej strategii rozwoju.

Przez setki lat te idee były monopolizowane przez Europejczyków i ich kuzynów w Ameryce Północnej, czym wielu historyków gospodarki tłumaczy tzw. wielkie rozejście standardów życia pomiędzy Zachodem a resztą świata. W początkach XVI w. przeciętny Chińczyk był bogatszy od przeciętnego Amerykanina. W drugiej połowie XX w. relacja ta zamieniła się na korzystną dla Amerykanów przewyższających bogactwem statystycznego Chińczyka aż 20-krotnie!

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png