Przyjęcie imigrantów z północnej Afryki i Bliskiego Wschodu to nie rozwiązanie problemu, a akt o charakterze PR-owskim - uważa Piotr Maciążek z Defence24.pl.
Reklama

Unia Europejska uzgadnia dziś swój program przyjmowania uchodźców. Jak mówi ekspert - państwa, przez które obecnie próbuje się do Unii dostać najwięcej uchodźców, odpowiadają też za wygenerowanie problemu. Przyjęcie imigrantów nie jest jednak rozwiązaniem, gdy na Południu i Wschodzie znajdują się kolejne miliony potrzebujących. Przyjęcie tak małej liczby uchodźców nie rozwiązuje problemów pozostałych uciekinierów - uważa Piotr Maciążek.

Ekspert dodaje, że sytuację w Syrii, która razem z Irakiem generuje najwięcej uchodźców, mogło by ustabilizować poparcie syryjskiego dyktatora Baszara al-Asada, choć pomysł ten może budzić wiele kontrowersji. Jest to to krwawy dyktator który nie uznaje demokracji, ale w obliczu rosnącej siły islamistów jest to jednak mniejsze zło.

Asad jest wspierany przez Rosję, dlatego taka koncepcja budzi w Polsce kontrowersje, ale w obecnej sytuacji to szansa na stabilizację - uważa Maciążek. W opinii eksperta, Unii Europejskiej brak ostatnio spójnej i skoordynowanej polityki zagranicznej, także względem południowych sąsiadów.