Były prezydent Egiptu Mohammed Mursi został skazany na śmierć. Sąd w Kairze wydał wyrok w związku z masową ucieczką z więzienia, w której cztery lata temu brał też udział późniejszy prezydent. Wszystko działo się w czasie wybuchu arabskiej wiosny w Egipcie. Wyrok śmierci usłyszało też ponad sto innych osób.

Obrona wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego byłego prezydenta zapowiedziała już apelację. Obrońcy praw człowieka oraz opozycja uważają, że jest to kolejny wyrok polityczny ze strony obecnych władz Egiptu, które półtora roku temu obaliły rządy Bractwa Muzułmańskiego.

Arabista z Collegium Civitas w Warszawie Bogusław Zagórski mówił w Radiowej Jedynce, że dzisiejszy wyrok to czytelny znak dla islamistów. „Wyrok ten jest sygnałem ze strony władz egipskich, bo przecież w warunkach takiego kraju niezależne sądownictwo to żart, że Bractwo Muzułmańskie ma wziąć ogon pod nogi i uspokoić się” - podkreślił Zagórski.

Miesiąc temu skąd skazał Mursiego na 20 lat więzienia za podżeganie do zamieszek w czasie, gdy był on prezydentem. Mursiego czekają jeszcze dwie inne sprawy, w tym oskarżenie o szpiegostwo na rzecz innych mocarstw, gdzie również grozi mu kara śmierci.

Kiedy w połowie 2013 roku armia obaliła rządy Bractwa Muzułmańskiego, kilkuset członków ugrupowania wtrącono za kratki, a część z nich już otrzymała wyroki śmierci. Po obaleniu Bractwa w Egipcie doszło do zamieszek, w których zginęło półtora tysiąca osób. Według Bogusława Zagórskiego, skutki dzisiejszego wyroku są trudne do przewidzenia. „Jest to niewątpliwie próba sił, która może poprzez zastraszenie uspokoić sytuację, ale z drugiej strony Bractwo Muzułmańskie może chcieć próbować obalić rząd za pomocą masowych demonstracji” - dodał ekspert.

Mohammed Mursi nie jest pierwszym sądzonym prezydentem Egiptu. Po obaleniu przed czterema laty prezydenta Hosniego Mubaraka skazano go na dożywocie w związku z zabójstwem protestujących na placu Tahrir w Kairze. Później, gdy władzę z powrotem przejęła armia, został on jednak oczyszczony z zarzutów. W sądzie toczą się jeszcze sprawy w związku z domniemaną korupcją Mubaraka.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/BBC/Al-Ahram/PR1/RTR/jj