Śledztwa prokuratorskie, zarzuty o wyłudzenie milionów, odbierane dotacje i spore obszary kraju wciąż cyfrowo wykluczone – zamiast sieci pod każdą strzechą mamy mapę Polski pełną białych, internetowych plam.
Pomysł, by z unijnych funduszy sfinansować budowę sieci w miejscach oddalonych od cywilizacji, wydawał się świetny: tam, gdzie telekomom nie opłaca się realizować przyłączy internetowych, bo potencjalnych klientów jest niewielu, np. w małych wioskach czy osadach zagubionych wśród lasów, miały być one zrealizowane z pieniędzy UE. Stworzono nawet specjalny system finansujący likwidację internetowych białych plam – konkretnie Działanie 8.4 z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Ale zamiast skutecznych łączy WWW mamy kolejną e-aferę.