"Mogę powiedzieć państwu: piękne czasy. I tyle" - powiedział Lech Kaczyński dziennikarzom po obejrzeniu wystawy.
Prezydent oglądał ekspozycję, gdy w sejmowej sali obrad rozpoczęło się już uroczyste posiedzenie posłów i senatorów poświęcone 20. rocznicy odzyskania przez Polskę wolności i demokracji z udziałem m.in. b. prezydentów: Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego, b. premiera Tadeusza Mazowieckiego oraz przedstawicieli 24 europejskich parlamentów i szefa Parlamentu Europejskiego Hansa-Gerta Poetteringa.
Pytany przez dziennikarzy, dlaczego nie weźmie udziału w głównych sejmowych uroczystościach, prezydent powiedział: "Mam inne plany, a poza tym jutro będę w Gdańsku". W czwartek w Gdańsku prezydent m.in. odznaczy kilkadziesiąt osób zasłużonych dla przemian demokratycznych w Polsce oraz weźmie udział w mszy św. pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców, współorganizowanej przez NSZZ "S".
Na pytanie, co przekazałby uczestnikom uroczystego spotkania, zgromadzonym właśnie w sali sejmowej, prezydent powiedział: "Trudno mi powiedzieć. (Powiedziałbym - PAP) że spór w polityce jest rzeczą normalną. Natomiast sposób jego prowadzenia za pomocą, np. pana posła Palikota, marszałka Niesiołowskiego, przekracza granice tego, co jest w demokracji dopuszczalne".