Jak podała agencja France Presse, powołując się na źródła policyjne, ofiary śmiertelne to sześciu policjantów i dwóch cywilów.
Co najmniej sześciu członków drużyny krykiecistów, w tym trener, zostało rannych. Cztery osoby są hospitalizowane - poinformował w Kolombo, stolicy Sri Lanki, minister sportu i rekreacji Gamini Lokuge. Według przedstawiciela pakistańskiej policji stan dwóch poważniej rannych jest stabilny.
Do ataku doszło niedaleko stadionu w Lahaur, gdzie drużyna Sri Lanki miała grać z Pakistanem po tym, jak z rozgrywki wycofały się Indie.
Zamach przeprowadziła grupa niezidentyfikowanych napastników uzbrojonych m.in. w karabiny Kałasznikowa - informuje Reuter. Według niektórych źródeł było to 12 zamaskowanych, bardzo dobrze wyszkolonych napastników. Autokar obrzucono granatami i ostrzelano rakietowymi granatnikami przeciwpancernymi.
Co najmniej sześciu członków drużyny krykiecistów, w tym trener, zostało rannych. Cztery osoby są w szpitalu - poinformował w Kolombo, stolicy Sri Lanki, minister sportu i rekreacji Gamini Lokuge.
Szef lokalnej policji zapewnił, że rozpoczęto pościg za napastnikami. Dodał, że "wydaje się, iż byli to wyszkoleni ludzie".
Pakistan obwinia Indie o zamach
Pakistański minister stanu Sardar Nabil Ahmed Gabol oświadczył, że to Indie stoją za zamachem na autokar z zawodnikami lankijskiej reprezentacji krykietowej, do którego doszło we wtorek w Lahaur na wschodzie Pakistanu.
Gabol, odpowiadający w rządzie za żeglugę, argumentował, że to właśnie przez terytorium Indii zamachowcy dostali się do Pakistanu. "To spisek mający na celu zniesławienie Pakistanu na arenie międzynarodowej" - powiedział minister pakistańskiej prywatnej telewizji Geo.
Zasugerował, że zamach to "odpowiedź na 26 listopada", czyli krwawe ataki terrorystyczne w Bombaju, w których zginęły 174 osoby, w tym dziewięciu z dziesięciu terrorystów.
"To jest indyjska deklaracja otwartej wojny z Pakistanem" - podkreślił minister Gabol, który jest członkiem rządzącej Pakistańskiej Partii Ludowej (PPP).
Prezydent Pakistanu i współprzewodniczący PPP Asif Ali Zardari potępił ten - jak to określił - "zaplanowany zamach terrorystyczny".