Resort spraw wewnętrznych przygotował projekt wygaszający rozwiązania ze specustawy ukraińskiej. W gąszczu przepisów likwidujących instrumenty pomocowe postanowił zachować jedną kontrowersyjną regulację. Chodzi o utrzymanie zawieszenia biegu terminów załatwiania spraw administracyjnych przez wojewodów w postępowaniach dotyczących legalizacji pobytu.

Dziś urzędów nie wiążą terminy na wydanie decyzji w sprawach o udzielenie zezwoleń na pobyt. Zasłaniając się przepisami specustawy, wciąż mogliby procedować wnioski w nieskończoność, nie oglądając się na rygory ustawy o cudzoziemcach, która przewiduje 60 dni na podjęcie decyzji w sprawie zezwolenia na pobyt czasowy. W praktyce czeka się miesiącami.

Sądy brutalnie weryfikują plany MSWiA. Przepisy dają urzędom oddech jedynie teoretycznie. Wszystko za sprawą nowej linii orzeczniczej wojewódzkich sądów administracyjnych (WSA), które kwestionują konstrukcję zawieszenia terminów.

WSA we Wrocławiu uznał 18 listopada 2025 r., że ograniczanie prawa do sądu jest dopuszczalne jedynie w sytuacjach nadzwyczajnych. Skład sędziowski punktował, że art. 100d ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy miał charakter wyjątkowy i był uzasadniony nagłym rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jednak od tego czasu minęły już niemal cztery lata. – WSA podkreśla, że zwiększony napływ wniosków stał się zjawiskiem trwałym, a nie nadzwyczajnym. W takiej sytuacji państwo nie może usprawiedliwiać własnych problemów organizacyjnych kolejnymi przedłużeniami regulacji ograniczających prawo do sądu – tłumaczy Karolina Schiffter, partner w kancelarii Fragomen.

Prawniczka zwraca uwagę na ważki argument: wyjątek, który staje się regułą, przestaje spełniać konstytucyjne wymogi niezbędności i proporcjonalności. Dalsze utrzymywanie art. 100d zostało uznane za stojące w oczywistej sprzeczności z art. 45 ust. 1 konstytucji, w którym czytamy, że „każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki”. To jasny sygnał dla ustawodawcy: regulacje epizodyczne nie mogą być bez końca przedłużane kosztem praw jednostki i zasady pewności prawa.

Co istotne, wrocławski wyrok nie jest odosobniony. Koniec roku przyniósł serię podobnych orzeczeń. Schiffter przytacza wyrok WSA w Gliwicach z 17 grudnia oraz WSA w Gdańsku z 18 grudnia. Były one zgodne: urzędy wojewódzkie mają wydawać decyzje w czasie przewidzianym standardowymi przepisami, a parasol ochronny specustawy przestał działać. W praktyce sądy administracyjne nakazują wydanie decyzji i zasądzają zwrot kosztów. Dolnośląski Urząd Wojewódzki wypłacił już ponad 12 mln zł za przewlekłość postępowań lub bezczynność w związku z legalizacją pobytu i pracy cudzoziemców. Pozostałe 15 urzędów łącznie wydało znacznie mniej, bo 80 tys. zł. Planowana ustawa, zamiast naprawić system, może pogłębić problem, jeśli liczba wyroków stwierdzających bezczynność będzie rosła w dotychczasowym tempie. ©℗B7

Państwu nie wolno ograniczać prawa do sądu przez własne problemy