"Sprawa z naszej strony jest zamknięta" - podkreślił na środowej konferencji prasowej. Dodał, że Polska w żaden sposób nie będzie "pilić" Amerykanów, aby przyspieszać ich działania.
"Choćby dlatego, że nie będzie to miało żadnego większego skutku. Wiadomo, że jest to instalacja amerykańska i gigantyczna inwestycja w obronność Stanów Zjednoczonych. Dlatego jakie decyzje w Waszyngtonie zapadną, tak je będziemy oceniać. Polska co miała zrobić, to zrobiła" - powiedział premier na środowej konferencji prasowej.
"Są szanse, że polska armia zostanie wyposażona przez USA w nowoczesny sprzęt niezależnie od przyszłości tarczy"
Według Tuska, są szanse na to, że polska armia zostanie wyposażona przez USA w nowoczesny sprzęt niezależnie od przyszłości tarczy.
"Cieszę się, że pojawiają się coraz częstsze sygnały z Waszyngtonu - i uważam, że to jest w jakimś stopniu nasza zasługa - że Amerykanie w czasie tych żmudnych negocjacji (w sprawie tarczy) zrozumieli, że poważne traktowanie Polski oznacza także poważne traktowanie naszego bezpieczeństwa, faktycznej zdolności obronnej" - zaznaczył.
"I dlatego te sygnały, że wyposażenie polskich sił zbrojnych w najnowocześniejszy sprzęt będzie możliwe niezależnie od losów tarczy, to są dobre sygnały i będziemy nad tym pracowali" - wyjaśnił szef rządu.
Według planów, potwierdzonych w sierpniu tego roku umową między rządami Stanów Zjednoczonych i Polski, na dawnym wojskowym lotnisku w Redzikowie k. Słupska ma być wybudowanych 10 wyrzutni pocisków przechwytujących rakiety balistyczne. Umowa ta nie został jeszcze ratyfikowana.
W Czechach, w ramach programu obrony przeciwrakietowej, Amerykanie zamierzają wybudować radar tego systemu.