W sprawie płacy minimalnej jesteśmy podzieleni równie mocno jak w innych kwestiach. Związkowcy domagają się jej nieustannego wzrostu, a przynajmniej znacząca część środowiska pracodawców marzy, aby jej wcale nie było, albo żeby rosła wyłącznie w tempie wzrostu wydajności, czyli niewiele.
Dyskusja o wzroście płacy minimalnej na poziom inflacji, jej rzekomym „zabójczym” wpływie na żywotność małych firm trwa od lat i nie zapowiada się, abyśmy w ramach strony społecznej znaleźli trwałą nić porozumienia.
W tym oczywistym z punktu widzenia naturalnie sprzecznych interesów pracowników i pracodawców sporze umyka nam jeden fakt: że państwo polskie również jest pracodawcą. To nie dyrektor publicznej szkoły czy publicznego szpitala w największym stopniu decyduje o wynagrodzeniach nauczycieli czy pielęgniarek. Decydujący głos ma Rada Ministrów, która de facto ustala wysokość funduszów płac, którymi później zarządzają kierownicy jednostek. Co to ma wspólnego z minimalnym wynagrodzeniem?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.