17 lutego 2026 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy zwiększającej uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy. Obecna wersja tych przepisów przewiduje możliwość występowania przez podmiot zatrudniający z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej w sprawie tego, czy przedstawiony we wniosku stosunek prawny stanowi umowę o pracę w rozumieniu art. 22 par. 1 kodeksu pracy. W założeniu ma to dawać przedsiębiorcom, którzy zatrudniają na podstawie umów cywilnoprawnych, poczucie bezpieczeństwa, że PIP nie stwierdzi, iż spełniają one przesłanki umowy o pracę. Jednak to poczucie bezpieczeństwa może się okazać złudne, bo interpretacja nie wyklucza przeprowadzenia kontroli, a przy ocenie charakteru stosunku prawnego będą badane każdy detal i okoliczność, nie tylko samo brzmienie umowy.
Daniny i składki. Co we wniosku przedstawia przedsiębiorca?
Obecne przepisy nie przewidują możliwości złożenia wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej. Jak stanowi art. 34 ust. 1 prawa przedsiębiorców, przedsiębiorca może wnioskować o wydanie interpretacji indywidualnej co do zakresu i sposobu stosowania przepisów, z których wynika obowiązek świadczenia daniny publicznej czy składek na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne. Przedsiębiorca we wniosku o wydanie takiej interpretacji przedstawia zaistniały stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe oraz własne stanowisko w sprawie. Jeśli okoliczności przedstawione przez przedsiębiorcę są prawdziwe, to organ (np. ZUS) nie może obciążyć przedsiębiorcy sankcjami administracyjnymi, finansowymi lub karami w zakresie, w jakim się on do interpretacji zastosował.
Kontrola i tak możliwa. Interpretacja nie zawsze chroni przedsiębiorcę
Na podobnej zasadzie skonstruowane są projektowane przepisy o interpretacjach wydawanych przez GIP. Przedsiębiorca, który zwróci się do GIP o wydanie interpretacji, czy dany stosunek pracy jest umową o pracę, czy nie, będzie musiał zawrzeć we wniosku m.in. opis stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego oraz własne stanowisko w sprawie. Od wydanej interpretacji będzie mu przysługiwało odwołanie do sądu pracy.
Podobnie jak w przypadku interpretacji, o których mowa w prawie przedsiębiorców, także w tym przypadku interpretacja indywidualna nie będzie wiążąca dla wnioskodawcy, jednak gdy się on do niej zastosuje, nie będzie mógł zostać obciążony sankcjami administracyjnymi, finansowymi lub karami w tym zakresie. Również nie będzie mógł zostać obciążony daninami w wyższej wysokości. Interpretacja będzie za to wiążąca dla organu PIP.
Jak jednak wynika z projektowanego art. 14b ust. 5 ustawy o PIP, wydanie interpretacji indywidualnej nie wyłącza możliwości oceny przez głównego inspektora pracy rzeczywistego charakteru stosunku prawnego w toku kontroli, jeżeli ustalony w jej trakcie stan faktyczny różni się od opisanego we wniosku.
Informacje od wnioskodawcy. Co w trakcie kontroli zweryfikuje inspekcja pracy?
Stan faktyczny obejmuje jednak nie tylko brzmienie umowy, lecz także rzeczywisty sposób wykonywania tych umów. To, że w interpretacji były przedstawione postanowienia umowy o świadczenie usług, które nie ulegną zmianie do czasu kontroli, nie oznacza, że w wyniku takiej kontroli umowa nie zostanie uznana za stosunek pracy. Liczyć się będzie bowiem to, jak rzeczywiście wygląda relacja zleceniobiorcy ze zleceniodawcą. – Główny problem polega na tym, że interpretacja GIP opiera się wyłącznie na analizie postanowień umownych i jednostronnych wyjaśnień wnioskodawcy. Natomiast PIP w toku kontroli będzie weryfikować przede wszystkim faktyczny sposób współpracy, a to właśnie praktyka i szereg towarzyszących współpracy okoliczności faktycznych, a nie sama treść umowy, są decydujące dla oceny charakteru stosunku pracy – zwraca uwagę radca prawny Agata Majewska z kancelarii TDJ Legal Morawiec. Mówi, że przedsiębiorca może nawet w dobrej wierze przedstawić we wniosku postanowienia umowy, które formalnie wskazują na umowę cywilnoprawną, ale współpraca może się odbywać na zasadach charakterystycznych dla stosunku pracy. Chodzi o takie elementy jak podporządkowanie, stałe godziny pracy, brak ryzyka gospodarczego po stronie wykonawcy itd.
Takie możliwe skutki kontroli dostrzega również Renata Bugiel z kancelarii GKR Legal – W późniejszej kontroli inspektor pracy nie powinien kwestionować kwalifikacji prawnej przyjętej w interpretacji, o ile rzeczywiste warunki pracy odpowiadają stanowi faktycznemu przedstawionemu we wniosku pracodawcy – wyjaśnia.
To nie tarcza ochronna przed odpowiedzialnością. Przedsiębiorcy powinni zachować czujność
Skutki ochronne interpretacji nie będą miały zastosowania, gdy warunki te okażą się inne. – Interpretacja nie jest „tarczą ochronną” przed odpowiedzialnością, a jedynie potwierdzeniem prawidłowości kwalifikacji prawnej w ściśle określonym stanie faktycznym, który musi być stale utrzymywany – podkreśla Agata Majewska.
Zwraca na to uwagę również Renata Bugiel. – Interpretacje indywidualne w projekcie mają charakter wiążący dla PIP względem opisanego stanu faktycznego i chronią przed sankcjami, ale nie dają pewności prawnej. Ostateczna ocena w kontroli będzie zależała od rzeczywistego stanu faktycznego ustalonego przez inspektora, a nie od treści przedstawionej we wniosku przedsiębiorcy – stwierdza Renata Bugiel.
Agata Majewska zwraca uwagę na jeszcze jedno zagrożenie z tym związane. – Sama świadomość istnienia interpretacji może prowadzić do osłabienia czujności przedsiębiorców i zaniechania bieżącego monitorowania rzeczywistych warunków wykonywania umów – wyjaśnia. Może się zdarzyć, że na dzień występowania z wnioskiem o interpretację dany stosunek prawny rzeczywiście był umową cywilnoprawną, ale później zasady współpracy ewoluowały i w czasie kontroli będzie można już mówić o stosunku pracy.