„W sprawie gwarancji zatrudnienia” Pavliny Tchernevej jest już po polsku! Czuję się trochę, jakbym dopuszczał się nepotyzmu. W ciągu minionych kilkunastu miesięcy nie raz i nie dwa zachwalałem pracę tej amerykańskiej ekonomistki bułgarskiego pochodzenia. Także tutaj. Uważni czytelnicy tej kolumny pamiętają pewnie, że Tcherneva dostała nawet tytuł Ekonomistki roku 2020 w subiektywnym, dorocznym konkursie (uwaga, już niebawem rozstrzygnięcie edycji 2021!). To, co ważne i dobre, domaga się jednak powtarzania.
Książka „W sprawie gwarancji zatrudnienia” to proste oraz przystępne objaśnienie jednej z najgorętszych koncepcji makroekonomicznych ostatnich lat. Rysowana tu idea polega na tym, by państwo weszło w rolę „pracodawcy ostatniej instancji”. Innymi słowy: by rozwiązało raz na zawsze jeden z najbardziej niszczących społecznie mechanizmów wolnorynkowej gospodarki, czyli bezrobocie. Bo nie jest ono ani potrzebne, ani nawet nieuchronne. Możemy sobie z nim poradzić w bardzo prosty sposób.