Trzydzieści lat temu sezon wakacyjny zapowiadał się na bardzo gorący. Nie za sprawą pogody. Najbogatszych ludzi w III RP czekała iście czarna seria. Nim nadeszła jesień, ci, którzy w zaledwie kilkanaście miesięcy zbudowali ogromne fortuny, albo uciekli z kraju, albo przeszli na więzienny wikt.
Niespełniony strażnik ustroju