Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad nowelizacją ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych, która zobliguje BIG do umieszczania danych pełnomocnika podmiotu, któremu biuro udostępniło dane, w rejestrze zapytań. Przy czym dane pełnomocników będą również zawierać dane mocodawców.

Każdy przedsiębiorca może wystąpić do biura informacji gospodarczej. Nie tylko po to, by np. sprawdzić, czy jego dane nadal widnieją w rejestrze dłużników pomimo spłaty wierzytelności, ale też, by dowiedzieć się, czy i jakie podmioty sprawdzały jego firmę pod kątem potencjalnych długów. W odróżnieniu od konsumentów, którzy zgodnie z art. 22b ust. 3 ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 2160) mają raz na sześć miesięcy bezpłatny dostęp do bazy danych BIG-ów, przedsiębiorcy muszą za to płacić.

Kłopot w tym, że przedsiębiorca, który chce się dowiedzieć, kto weryfikował jego rzetelność w zakresie terminowego regulowania faktur, po wystąpieniu o płatny raport niekoniecznie dostanie odpowiedzi na te pytania. Jeśli podmiot pytający występuje za pośrednictwem pełnomocnika, to sprawdzany przedsiębiorca nie zawsze się dowie, w czyim imieniu ów pełnomocnik występuje.

Dlatego Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad nowelizacją ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych, która zobliguje BIG do umieszczania danych pełnomocnika podmiotu, któremu biuro udostępniło dane, w rejestrze zapytań. Przy czym dane pełnomocników będą również zawierać dane mocodawców.

– Ministerstwo Rozwoju i Technologii chce, aby po zmianie każdy, o kogo składane jest zapytanie, miał pełną świadomość, kto i w jakim trybie otrzymał informacje na jego temat. Nowelizacja ma to zapewnić. Prace nad projektem zmian trwają już 1,5 roku. Obecnie projekt jest na etapie konsultacji. Można się spodziewać, że zostanie przyjęty w najbliższych miesiącach – mówi Grzegorz Pietraszkiewicz, radca prawny BIG InfoMonitor.

– Dzięki temu przedsiębiorcy będą wiedzieli, kto potrzebuje tych danych, a nie tylko to, kto formalnie się o nie zwraca. Z jednej strony jest to forma realizacji prawa do wiedzy na temat tego, co się dzieje z naszymi danymi. Z drugiej – potencjalnie pozwoli na powstrzymanie ewentualnych prób wyłudzenia kredytu – tłumaczy mec. Bartosz Olszewski, adwokat z kancelarii Ślązak Zapiór i Partnerzy. – Każda zmiana mająca na celu, by podmioty, których dane są udostępniane, miały większą wiedzę o tym, co się z nimi dzieje, jest dobra. Poza tym dzięki tej zmianie wzrośnie transparentność samych BIG – dodaje prawnik.

Dane przedsiębiorców mogą być wpisane do rejestru dłużników w przypadku przeterminowanej wierzytelności o wartości przekraczającej 500 zł, jeśli od daty zapłaty umieszczonej na fakturze upłynęło więcej niż 30 dni. Jednak zanim będzie można dokonać wpisu, wierzyciel musi poinformować dłużnika, że jeśli w ciągu kolejnych 30 dni nie ureguluje on dobrowolnie należności, wówczas jego dane zostaną umieszczone w rejestrze dłużników.

Resort w ramach nowelizacji planuje również ułatwić dostęp do informacji gospodarczych i informacji z rejestru zapytań przez jednostki podległe Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dziś poszczególne jednostki, np. policji, zwracając się do BiG-ów, muszą wystąpić o zgodę do komendanta głównego policji, a w przypadku Straży Granicznej – do szefa tej formacji. Z kolei jednostki podległe ministrowi obrony narodowej w ogóle nie mają takiego uprawnienia, dlatego nowelizacja ma to zmienić.

Ponadto biura informacji gospodarczej będą mogły w łatwiejszy sposób zmienić regulamin zarządzania danymi. Wszystko dzięki mechanizmowi tzw. milczącej zgody. Jeśli w ciągu 14 dni organ kontrolny nie oprotestuje proponowanych zmian, wówczas dojdzie do milczącego załatwienia sprawy.©℗

Branża handlowa najbardziej zadłużona / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe