Radio 357 nie zaakceptowało proponowanej przez ZAiKS stawki opłat dla autorów piosenek i chce, aby sąd rozstrzygnął, ile powinna płacić stacja grająca online i bez reklam.

Stowarzyszenie Autorów ZAiKS uważa, że Radio 357 nie wywiązuje się z obowiązku opłacania wynagrodzeń autorskich za muzykę wykorzystywaną na antenie. Natomiast nadawca zarzuca organizacji zbiorowego zarządzania (OZZ), że nie uwzględnia jego specyficznej sytuacji.

– W latach 2021 i 2022 mieliśmy umowę z ZAiKS-em, płaciliśmy opłaty licencyjne według stawek, które ustaliliśmy w drodze negocjacji i były dla nas akceptowalne – mówi Paweł Sołtys, prezes Radia 357.

Opłaty – strony zastrzegają, że ich wysokość to tajemnica handlowa – są przez organizację zbiorowego zarządzania (OZZ) pobierane za publiczne odtwarzanie utworów. Uzyskane środki trafiają potem do autorów piosenek i innych utworów.

W 2023 r. organizacja przedstawiła Radiu 357 stawkę prawie trzykrotnie wyższą. – Byliśmy zaskoczeni zmianą podejścia ze strony ZAiKS-u – stwierdza Paweł Sołtys. – Podjęliśmy próby uzgodnienia z nimi takiej formuły opłat, która byłaby adekwatna do tego, jak działamy. Nie utrzymujemy się z bloków reklamowych, ale z darowizn słuchaczy – mamy więc zupełnie inny model finansowania, ale tabela opłat ZAiKS-u tego nie uwzględnia – wskazuje.

Stacja założona przez byłych dziennikarzy radiowej Trójki rozpoczęła nadawanie 5 stycznia 2021 r. Można jej słuchać bezpłatnie i nie emituje bloków reklamowych. Większość jej przychodów (75 proc. w ub.r.) stanowią wpłaty słuchaczy, tzw. patronów. Obecnie w serwisie Patronite wspiera ją ok. 51 tys. patronów wpłacających ok. 970 tys. zł miesięcznie.

Dla radia tradycyjnego, emitującego program na podstawie koncesji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, cennik ZAiKS przewiduje zniżki w przypadku braku lub ograniczenia reklam (patrz: ramka). Radio 357, zakwalifikowane przez OZZ jako webcasting pierwotny, nie ma takiej możliwości.

– Radio 357 nie emituje wprawdzie reklam, ale ma sponsoring, a to zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji także jest przekaz handlowy. W tej sytuacji zaproponowany przez nas upust 35 proc. jest dla nich korzystniejszy. Zaproponowaliśmy takie warunki, bo wspieramy ambitne, kulturotwórcze media. Tymczasem Radio 357 próbuje ustalać własne zasady, zachowując się jak ktoś, kto idąc do teatru, chce negocjować cenę biletu – mówi Karol Kościński, zastępca dyrektora generalnego ZAiKS.

Rzeczniczka organizacji Anna Klimczak dodaje, że poziom wynagrodzeń autorskich opłacanych przez stacje radiowe jest proporcjonalny do ich wpływów. – Bardzo istotne zniżki były stosowane wobec Radia 357 od początku jego działalności. Takie zniżki to de facto kredytowanie działalności profesjonalnego podmiotu przez autorów, którzy nie dostają swoich wynagrodzeń – stwierdza.

W ubiegłym roku, jak podaje Press.pl, stacja miała 14,1 mln zł przychodów, o 9,1 proc. więcej niż w 2022 r.

– Mimo że budżet Radia 357 jest obecnie znaczący, rozgłośnia odmawia opłacania adekwatnych wynagrodzeń za wykorzystywaną muzykę. Taka sytuacja jest nie tylko krzywdząca wobec autorek i autorów, których reprezentujemy, ale także niezgodna z zasadami uczciwej konkurencji – uważa rzeczniczka ZAiKS-u.

Tantiemy wracają

– Chcieliśmy się porozumieć, aby być fair wobec artystów – zapewnia Paweł Sołtys. – Dlatego dwukrotnie zapłaciliśmy w 2023 r. tantiemy według stawki zbliżonej do tej, jaką płaciliśmy dotychczas – dodaje.

Ale ZAiKS te pieniądze zwrócił. – Ustalanie stawek nie należy do użytkownika praw, a negocjacje należy prowadzić w dobrej wierze, a nie po to, by godne wynagrodzenie zapewnić wyłącznie członkom zarządu nadawcy, z pominięciem interesu twórców – wyjaśnia Karol Kościński.

OZZ nie zgodziła się też na mediacje Komisji Prawa Autorskiego przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – Nigdy żadne postępowanie mediacyjne nie zakończyło się rozwiązaniem problemu. Przeciągnęłoby to tylko sprawę – uzasadnia Karol Kościński.

Zdaniem Janusza Piotra Kolczyńskiego, partnera zarządzającego w kancelarii C.R.O.P.A. i arbitra Komisji Prawa Autorskiego, niechęć OZZ do stawienia się przed komisją nie dziwi.

– Organizacje zbiorowego zarządzania często są niezadowolone z tego typu mediacji – mówi. Dodaje, że w ramach mediacji arbiter może zaproponować stawki opłat w propozycji ugody i jeśli przez trzy miesiące nie będzie sprzeciwu żadnej ze stron, ugoda wchodzi w życie.

– ZAiKS, reprezentując uprawnionych, którym należy się wynagrodzenie, może proponować własne stawki, ale są to stawki tylko do negocjacji, jeśli nie zostały zatwierdzone przez Komisję Prawa Autorskiego (nie zostały – red.). Radio nie musi więc płacić tantiem według stawek, na które się nie zgadza – wyjaśnia Janusz Piotr Kolczyński.

Dla OZZ sytuacja jest bulwersująca. – To jedyne duże radio w Polsce, które nie ma licencji na muzykę i utwory słowno-muzyczne – podkreśla Anna Klimczak.

Dodaje, że podobne preferencje oferowano w pierwszych latach Radiu Nowy Świat – innej internetowej stacji byłych trójkowiczów, której gros przychodów pochodzi z Patronite.

– Wraz z rozwojem obu rozgłośni pierwotnie przyjęte zasady wymagały jednak zmiany – zaznacza rzeczniczka ZAiKS-u.

Jak nas informuje Radio Nowy Świat, stacja zaakceptowała wyższą stawkę i płaci tantiemy.

Benchmark dla innych

Paweł Sołtys zaznacza, że próby rozmów z OZZ trwały wiele miesięcy. – Kiedy wszystkie sposoby zawiodły, 13 lutego złożyliśmy pozew do sądu – mówi.

Radio 357 wnosi o ustalenie, w jakiej wysokości opłaty dla ZAiKS powinny wnosić rozgłośnie, które nadają w internecie i rezygnują z bloków reklamowych. Zwróciło się też o zabezpieczenie należnej ZAiKS-owi kwoty opłat na czas postępowania, żeby artyści nie pozostali bez wynagrodzenia.

– Chcemy rozmawiać z ZAiKS i płacić opłatę licencyjną. Jednak zamiast zastosować stawki adekwatne do profilu naszej działalności, ZAiKS potraktował nas jak komercyjne medium mainstreamowe żyjące z reklam, którym nie jesteśmy. Nie uwzględnił też innowacyjnego charakteru naszej inicjatywy, a takie projekty, zgodnie z ustawą, traktuje się inaczej – uzasadnia Paweł Sołtys. Dodaje, że Radio 357 nie ma podobnych problemów z opłatami dla innych OZZ.

– Rozpatrując tę sprawę, sąd będzie mógł ustalić stawkę stosowną. Radio nie stoi tu na straconej pozycji wobec OZZ. To trudny proces, ale przy odpowiednim poprowadzeniu sprawy radio może wygrać, a wyrok będzie miał charakter benchmarku dla podobnych rozgłośni internetowych – podsumowuje Janusz Piotr Kolczyński.

ZAiKS zapowiada, że będzie dochodzić praw twórców na drodze sądowej. ©℗

Stawki w eterze i w sieci / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe