statystyki

Referendum: Siła i warunek demokracji czy pułapka

autor: Radosław Korzycki04.10.2016, 08:14; Aktualizacja: 04.10.2016, 08:49
głosowanie, wybory

Kontynentalna Europa odsądza Brytyjczyków od czci i wiary, że taką durną decyzję podjęli. Gdzieniegdzie słychać nieśmiały dyszkant: „To co, może drugie referendum?”.źródło: ShutterStock

No i zaczął się chaos. Brytyjczycy zechcieli Brexitu. Świat stanął na głowie. Następnego dnia się okazało, że może jednak go nie chcą, bo dopiero po referendum zaczęli sprawdzać w wyszukiwarkach internetowych, o co chodzi z tą całą Unią Europejską. Rząd rozłożył ręce. Niektórzy kombinują, jak cofnąć czas. Inni liczą na królową, która ma po raz pierwszy od 300 lat zawetować ustawy będące konsekwencją plebiscytu, bo grozi to rozpadem Zjednoczonego Królestwa. Kontynentalna Europa odsądza Brytyjczyków od czci i wiary, że taką durną decyzję podjęli. Gdzieniegdzie słychać nieśmiały dyszkant: „To co, może drugie referendum?”.

A po co? Skoro po pierwszym nastąpiła implozja, to czego się spodziewać po kolejnym eksperymencie z tym chwalebnym narzędziem bezpośredniej demokracji? Zresztą ludzie mają krótką pamięć. Rządy unijnych krajów organizowały plebiscyty, skutkiem których upadła konstytucja dla Europy. Potem przepychały się z traktatem lizbońskim, aż po tym, jak po ponownym głosowaniu Irlandczycy powiedzieli „tak”, inni odstąpili od pytania o  to swoich obywateli. Złośliwi przypomną, że mistrzem w organizowaniu plebiscytów był Adolf Hitler. I dlatego w Republice Federalnej Niemiec na poziomie ogólnokrajowym w ogóle nie organizuje się referendów.

W Polsce słowo „referendum” stało się symbolem szyderstwa z demokracji, kiedy w 1946 r . komunistyczne władze zorganizowały niesławne głosowanie „trzy razy tak”. Szczątki opozycji z mikołajczykowskiego PSL agitowały za głosowaniem „przeciw” na pytanie o zniesienie Senatu. Wyniki radykalnie zmanipulowano. „Za” wszystkimi trzema kwestiami było naprawdę 27 proc., a w oficjalnej propagandzie – 68 proc.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-10-04 10:27) Zgłoś naruszenie 10

    Tak, tak naród to ciemna masa i nie wolno jej dawać do ręki ognia, bo się poparzy. Tylko elyty mają monopol na prawdę, to one wiedzą co dobre dla pospólstwa. Ad vocem powyższego tekstu przytoczę przykład Związku Sowieckiego, gdzie rządziła "światła" elita a referenda były zakazane. Gdzie zaprowadzili ich mędrcy? Moim zdaniem w czarną d... . Czemu mają służyć demagogiczne teksty udowadniające na siłę karkołomne tezy. Bądźcie choć trochę obiektywni. W Szwajcarii referenda są podstawową formą wyrażania woli narodu. Nie organizują farsy z głosowaniami "aż do pożądanego skutku" i wszystko działa doskonale. Naprawdę czasami mam wrażenie, że czytam Trybunę Ludu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie