statystyki

Syndrom czwartego piętra. Tak wygląda starość w bloku bez wind

autor: Mira Suchodolska30.09.2016, 09:30; Aktualizacja: 30.09.2016, 10:11
starość

Architekci, socjologowie i psycholodzy ukuli pojęcie syndromu IV piętra. Określa bariery, na jakie natrafiają ludzie niepełnosprawni w swoich kontaktach ze światemźródło: ShutterStock

To się nie dzieje z dnia na dzień, to proces. Minie wiele czasu, zanim staniesz się więźniem. Wcześniej zaczynasz być niewidzialny. Wycofujesz się z aktywności, z towarzyskich pogwarek przed blokiem. Tego nikt nie zauważa. Zostajesz sam w pustym mieszkaniu na czwartym piętrze. Równie dobrze mógłbyś się znajdować na bezludnej wyspie.

Wiesz, jak smakuje starość? Jak siki, które wylatują z ciebie bez udziału twojej woli. I podobnie pachnie. Ogarnia cię przemożne poczucie bezradności. Za nim przychodzi panika, siostra samotności. – Znów czegoś nie pamiętamy? – uśmiecha się pielęgniarka środowiskowa. Nie pamiętamy. Każdy krok jest wyzwaniem na miarę zdobycia Czomolungmy. Tylko nie ma dokąd pójść. Wszędzie czyhają schody, progi, krawężniki, coraz bardziej obce ulice i obcy ludzie.

W domu bezpieczniej. Gra radio. Albo śnieży telewizor. Ostatnie pieniądze zaoszczędzone na receptach idą na najtańszy abonament cyfrówki. Bo tylko tam widzisz ludzi. Świat. Z tym elektronicznym światem budzisz się i zasypiasz. Szkoda, że nie można z nim porozmawiać. Zresztą o czym? Znów czegoś nie pamiętamy, zapomnieliśmy, o czym nie chcemy pamiętać. O dzieciach, które gdzieś daleko, nie mają czasu nawet na telefon? O wnuczkach widzianych dwa lata temu? Sąsiadach, którzy dawno stwierdzili, że już nam całkiem odbiło, że zdemencieliśmy? Nawet przez okno nie powyglądamy, za wysoko. Kiedyś domy budowano niższe, takie bardziej dla ludzi. Z poziomu dziesiątego piętra trudno dostrzec, kto i z kim rozmawia, wychodzi, co niesie w torbie. Ale jak nawet mieszkasz na parterze, to niewiele dostrzeżesz. Bo co? Samochody zaparkowane na betonie? Więc łatwiej się skulić pod kołdrą. Sen przynosi zapomnienie. Lekarz mówił, że to starcza depresja. Ale co ci lekarze wiedzą.

Umierajmy przed terminem

Architekci, socjologowie i psycholodzy ukuli pojęcie syndromu IV piętra. Określa bariery, na jakie natrafiają ludzie niepełnosprawni w swoich kontaktach ze światem. W budynkach mających nie więcej niż pięć poziomów (licząc z parterem), zgodnie z prawem budowlanym nie trzeba było montować wind. Ci, którzy z różnych powodów mają problem z poruszaniem się, zostają uwięzieni w swoich mieszkaniach. Równie dobrze mogliby się znajdować na bezludnej wyspie.

Ów syndrom czwartego piętra dotyczy wszystkich osób upośledzonych fizycznie, ale z oczywistych względów – także demograficznych – dotyka najczęściej seniorów. Zresztą także to czwarte piętro jest pewną przenośnią. Symbolem bariery nie do pokonania. Gdyż, jak mówi Joanna Mielczarek ze stowarzyszenia „mali bracia Ubogich”, przeszkodą nie do pokonania dla starszych może być także wysoki parter. Te cholerne pięć schodów dzielących stare nogi od chodnika przed domem. Wystarczą trzy schodki – spróbuj je przejść, trzymając się balkonika.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (7)

  • XXYYZZ(2016-10-01 11:05) Zgłoś naruszenie 101

    Dziękuję Autorce za refleksykony, smutny artykuł. Mieszkam, dosłownie, na IV bez windy. Kocham miejsce zamieszkania i moje mieszkanie, a dzisiaj postanawiam - z okazji Dnia Seniora - nie doprowadzić do opisanej sytuacji i motywować inntych. Przyjmuję moje prywatne motto: STAROŚĆ JAKO ZADANIE! Konkluzja: dojrzewajmy do starości, programujmy ją, planujmy i nie udawajmy, że jej nie ma, że nas nie dotyczy!

    Odpowiedz
  • emerytka(2018-06-30 12:08) Zgłoś naruszenie 52

    Przykry artykuł ale bardzo prawdziwy . Mieszkam w bloku na IV piętrze i jestem właśnie osobą samotną . Jestem osobą niepełnosprawną ze względu na sprawy krążeniowe . Wniesienie na górę nawet najmniejszego drobiazgu sprawia mi wielkie trudności . Komu można o tym powiedzieć kto to zrozumie kogo to obchodzi .To jest walka z życiem !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Malibu(2016-10-03 02:39) Zgłoś naruszenie 48

    "Ten syndrome IV pietra to jest wymysl lekarzy, bo stary tak jak ryby nie maja glosu. Ale stary uprzywilejowany zajmuje wysokie stanowiska, jest wybierany do rzadu etc. A do tego uwazam wiec ten artykul to uprzedzenie I dyskryminowanie starszych ludzie przez autora tego artykulu.

    Odpowiedz
  • Dlatego ....(2016-09-30 15:03) Zgłoś naruszenie 32

    .... wolę wieżowiec z windą.

    Odpowiedz
  • meh(2019-06-17 09:21) Zgłoś naruszenie 00

    to jest problem społeczny, jak chcecie takie problemy rozwiązywać to załatwiajcie jakieś dotacje na te windy, a nie żeby w bloku gdzie połowa mieszkań ma zadłużenie wymagać od mieszkańców wszystkich kondygnacji żeby bawili się w sponsorów. tu nie tylko starzy są biedni a abonamentu płacić nie trzeba

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie