statystyki

Nowe cyfrowe rozdanie Streżyńskiej. Minister robi porządki

autor: Sylwia Czubkowska01.02.2016, 08:04; Aktualizacja: 01.02.2016, 08:44
urzędnik

Nowe cyfrowe rozdanie Streżyńskiej. Minister robi porządkiźródło: ShutterStock

Dymisje w Centralnym Ośrodku Informatyki, audyt systemu ePUAP niezostawiający na nim suchej nitki i pomysł połączenia instytutów podległych Ministerstwu Cyfryzacji w jeden. Minister robi porządki.

Zaczęło się od Centralnego Ośrodka Informatyki. Niespodziewane zwolnienie jego szefa Nikodema Bończy-Tomaszewskiego pociągnęło za sobą odejście jego wszystkich zastępców. Tej zmiany naprawdę nikt się nie spodziewał. Pozycja Bończy-Tomaszewskiego wydawała się bardzo mocna. Ze Streżyńską mówili praktycznie jednym językiem o koniecznych zmianach w zarządzaniu cyfryzacją, a COI został w grudniu oficjalnie przeniesiony z MSWiA pod nadzór MC jako główna jednostka odpowiedzialna za przygotowywanie systemów informatycznych. Co więcej, to COI dla Ministerstwa Cyfryzacji przygotowywał właśnie audyt systemu ePUAP2.

Ten audyt, do którego pełnej treści dotarliśmy, pokazuje niezbicie, że system odziedziczony po poprzedniej ekipie jest nieskuteczną, ale bardzo drogą „e-pułapką”. Jego roczne utrzymanie będzie kosztowało ok. 35 mln zł. Jak piszą audytorzy, „oznacza to, że już trzyletni okres utrzymania przekroczy wartość dofinansowania projektu w ramach środków UE (98,8 mln zł), którego trwałość powinna być zapewniona przez pięć lat”.

Ale gdyby jeszcze ePUAP działał sprawnie, można by takie koszty zrozumieć. Niestety, jak ostro pisze COI, „nie jest narzędziem dla obywateli, ale przede wszystkim dla urzędników, czyli nie spełnia swojego podstawowego założenia”. Efekt jest taki, że po blisko pie?ciu latach funkcjonowania specjalnego profilu zaufanego dla obywateli dysponuje nim zaledwie ok. 500 tys. podmiotów, czyli 2 proc. grupy docelowej. I „żadna z dotychczasowych kampanii promocyjnych ani stopniowe zwiększanie ilości punktów potwierdzających PZ (obecnie jest ich ponad 1200) nie spowodowały tu znacznego przyspieszenia”. Zresztą nie ma się co dziwić, skoro choć obecnie w systemie udostępnionych jest 85 centralnych e-usług, to aż 60 proc. z nich było użytych mniej niż 10 razy od uruchomienia portalu, czyli „można uznać, z˙e w praktyce nie funkcjonują w ogóle”. Jak podsumowuje COI, cały system oparty na e-usługach w modelu wysyłania elektronicznych pism do urzędów jest nieefektywny i niecelowy. Dowód? Na przykład wnioski o dowód osobisty złożone przez ePUAP stanowią 0,3–0,4 proc. wszystkich. Jakby tego było mało, to jeszcze audytorzy wykazali, że w kodzie ePUAP-u jest bardzo dużo błędów – obarczone jest nimi praktycznie 60 proc. kodu źródłowego.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie