Woś: Co się stanie z naszą pracą

autor: Rafał Woś30.10.2015, 06:57; Aktualizacja: 20.11.2015, 10:11
rekrutacja, praca, pracownik

Dobra wiadomość jest taka, że w tym postuberowym świecie nie ma bezrobocia. Ale jest i zła. Stąd już tylko krok do świata, w którym każdy z nas pracuje przez cały czas. Dacie radę tak żyć?źródło: ShutterStock

Po co nam taksówkarze, skoro można jeździć z Uberem? Po co nam hotele oraz pensjonaty, jeżeli jest Airbnb? Nie mówiąc już o TaskRabbicie, który kojarzy ze sobą podaż i popyt na drobne prace. Niby wszystko fajnie. Ale co się stanie, jak już wszystko lub bardzo wiele ludzkich zajęć zostanie zderegulowanych?

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

Komentarze (3)

  • XXYYZZ(2015-10-30 11:12) Zgłoś naruszenie 00

    I w ten systemowy sposób następuje dehumanizacja świata, spadek wartości Człowieka, bo będzie mierzalny czasem pracy przez rynek pracy.
    Wizja i pytanie egzystencjalne: Czy w takim świecie chcę żyć? Czy procesy adaptacyjne i asymilacyjne będą nadążać za zmianą systemów i środowisk?
    Oj, Panie Redaktorze, czasem boję się czytać Pana artykułów!

    Odpowiedz
  • Miasto Pracuje(2015-11-01 16:55) Zgłoś naruszenie 00

    Wszystko wskazuje na to, że jedyne rozwiązanie to państwo, które każdemu zapewnia minimum socjalne tzw. base income quarantee. Niestety wbrew redykalnym wolnorynkowcom – rynek sam nie wyreguluje wszystkiego. Kapitał ma tendencję do gromadzenia się efektem kuli śniegowej i bardzo ciężko jest dystrybuować go metodami wolnorynkowymi. Jeśli w ciągu kilku lat wszyscy taksówkarze stracą stałą pracę, a zastąpią ich dorabiający studenci to chyba idiotyzmem jest spodziewać się, że wszyscy ci taksówkarze w tym samym tempie przekwalifikują się skutecznie. Pamiętajmy, że jazda Uberem jest tańsza czyli nawet ten, który jeździ zarabia mniej. Dodatkowo, spora część z tego obrotu gromadzi się w rękach jednej zagranicznej korporacji. Ten proces będzie postępował.

    Jedyne rozwiązanie to "gwarantowany przychód podstawowy", który każdemu zapewnia minimum bytowe. Inaczej będziemy żyć w nieszczęśliwym, patologicznie rozwarstwionym społeczeństwie rodem z Hunger Games.

    Odpowiedz
  • Dawid Malicki(2015-11-01 18:15) Zgłoś naruszenie 01

    Po co pracować jak miasto będzie gwarantowało minimum socjalne ? Już niedługo by pomóc komuś starszemu na ulicy trzeba będzie mieć jakieś uprawnienia w myśl ochrony osób starszych oraz pracowników. To jest straszne.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie