statystyki

Lewestam: Uważaj, czego sobie życzysz

11.09.2015, 11:09; Aktualizacja: 11.09.2015, 11:10

Zatrważająca ksenofobia, szalejąca nienawiść, alarmująca łatwość odczłowieczania, zaściankowy strach. Reakcja Polaków na problem ciągnących do Europy uchodźców wyprzedziła oczekiwania nawet wytrenowanych w czarnowidztwie pesymistów.

A ci, którzy ludzką naturę na co dzień widzą w barwach raczej różowych, od tygodni stoją z otwartą gębą, patrzą na hejt medialno-internetowy i wybałuszają oczy, prosząc siły boskie i czarcie o łaskę zrozumienia.

Jest to bowiem hejt specjalny. Dziwnie spójny, zgodny, homogeniczny. Ksenofobia, wstręt, panika pojawiają się zawsze – wystarczy zajrzeć do internetu albo wystarczająco głęboko we własną duszę (kto z nas nigdy nie odczuł instynktownego lęku lub złości na inność, niech pierwszy rzuci kamieniem). Ale kwestia uchodźców jest tu i tak unikatowa. Niby onety, interie i różne inne miejsca tego typu zawsze goszczą wkurzonych i złych, ale pod zwykłym artykułem złość ta najczęściej idzie w dwie różne strony; jakiś balans w naturze zawsze istnieje. Niemcy kupili parę domów na Dolnym śląsku? To trzecia wojna światowa! – krzyczą jedni, ale zaraz drudzy wrzeszczą na tych pierwszych, że to paranoja i mania prześladowcza, przywracając internetowemu światu jako taką homeostazę. Kobieta wsadziła męża i niemowlę do beczki i puściła Wisłą? To potwór, na krzesło elektryczne ją – krzyczą jedni, ale zaraz drudzy prawią, że gdyby miała pracę, perspektywy i pieniądze, toby z tej beczki zrobiła helikopter i pobiła nim jakiś rekord, więc to wina państwa. I tak złe emocje walczą zawsze po różnych stronach barykad, na swój ułomny sposób wypośrodkowując świat powszechnie dostępnych idei. Tymczasem pod każdym niemal artykułem o uchodźcach widnieje niespotykanie jednorodny strumień wymiocin słownych. Że zgwałcą, zbombardują, zjedzą. Że zjedzą, zgwałcą, zbombardują. Zabiorą socjal, zbombardują, założą burki, zjedzą, wyślą trzodę chlewną na Madagaskar. Że brudni, że kłamią, że mają telefony (owszem, mają, a kto u nas nie ma? I kto by nie wziął go ze sobą na wypadek wojny?). Jak w kiepskim chórze, wszyscy śpiewają to samo, tylko w różnych tonacjach (jeden chce basem wysyłać do Auschwitz, inny subtelniejszym tenorem prawi o jedności Słowian lub Zachodu). Gwałty w Szwecji, zamieszki w Paryżu, ISIS. Nikt, prawie zupełnie nikt z internetowego „ludu” nie mówi o ludzkiej solidarności, o wojnie, o tym, że przecież uchodźcy sami uciekają przed radykalizmem. Prawo naturalnego balansu przestało obowiązywać. Nikt nie zapewnia przeciwwagi dla krzyku – miasto, wieś, bogaci, biedni, wygrani, przegrani, wszyscy mówią jednym głosem. W zalewie tych pomyj nie przebiją się nawet sensowne argumenty za regulowaniem napływu przybyszów, nie ma miejsca na rzetelną dyskusję o problemie asymilacji. Są tylko strach i krzyk.


Pozostało 50% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • KALIF(2015-09-11 13:20) Zgłoś naruszenie 00

    Głupota lewackich dziennikarzy, w sprawie uchodźców, ale i wielu innych, jest niezmierzona. Te ich chore poglądy prowadzą do upadku Europy, w której przecież oni i ich dzieci żyją.

    Jednego dnia prawo szariatu zostanie wprowadzone także w Polsce, bo wierzymy, że należy usunąć wszystkie opresyjne reżimy. Jeśli rządzi wami ktoś inny niż Allah, to jest to forma ucisku. Dzięki naszej polityce i ten wasz reżim zostanie usunięty, a ludzie będą szczęśliwsi
    — mówił imam Anjem Choudary.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie