"Dziękujemy Austrio" - można było usłyszeć na wiedeńskim dworcu zachodnim od licznie przybyłych tam uchodźców. Imigrantów witali wolontariusze i zwykli ludzie. Rozdawali im wodę, jedzenie, ubrania, ale też papierosy i zabawki dla dzieci.

Austriackie MSW poinformowało, że jedynie dwudziestu imigrantów złożyło wniosek o azyl w Austrii. Około trzech tysięcy osób natomiast zdecydowało się na dalszą podróż - przede wszystkim do Niemiec. Dla tych, którzy postanowili pozostać w Austrii, choćby na noc, przygotowano miejsca noclegowe.

Kryzys migracyjny zdominował spotkanie szefów dyplomacji państw Unii Europejskiej w Luksemburgu. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini powiedziała, że liczy na porozumienie państw członkowskich w sprawie przyjmowania uchodźców. Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna twierdzi jednak, że nie stanie się to szybko.

Federica Mogherini opowiedziała się za obowiązkowym przyjmowaniem uchodźców przez unijne kraje, czemu sprzeciwiają się państwa Europy Środkowo - Wschodniej. Szefowa unijnej dyplomacji ma jednak nadzieję, że 14 września ministrowie spraw wewnętrznych podejmą decyzję w tej sprawie.

Wątpi w to szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna. "Nie wyobrażam sobie, abyśmy mogli mówić o konkretach, czy o następnych krokach bez decyzji premierów" - mówił minister. A to oznacza, że konieczny byłby nadzwyczajny unijny szczyt. Chyba, że decyzja zostanie przesunięta na drugą połowę października, kiedy odbędzie się rutynowe spotkanie europejskich liderów.