W oświadczeniu szef KBW zaznacza, że to awaria systemu informatycznego "nie pozwala na spełnienie oczekiwań klasy politycznej i społeczeństwa na niemal bezzwłoczne, po zamknięciu lokali wyborczych, ogłoszenie wyników tych wyborów".
Kazimierz Czaplicki dodaje również, że jako stojący na czele KBW, jest odpowiedzialny za prawidłowe przygotowanie i przeprowadzenie wyborów, w tym zapewnienie sprawnego systemu informatycznego.

"Poczucie tej odpowiedzialności skłania mnie do złożenia przed PKW rezygnacji z pełnionej funkcji" - pisze Kazimierz Czaplicki. Jak dodaje, pragnie by rezygnacja z funkcji nastąpiła z dniem ogłoszenia oficjalnych wyników wyborów samorządowych. Ma do tego dojść 1 grudnia, po II turze głosowania.

PKW przyjęła już stosowną uchwałę w tej sprawie. Kazimierz Czaplicki pełnił funkcję szefa Krajowego Biura Wyborczego od 1991 roku. W PKW zasiadał od 1989 roku.

Zadaniem Krajowego Biura Wyborczego jest zapewnienie warunków organizacyjno-administracyjnych, finansowych i technicznych, związanych z organizacją i przeprowadzeniem wyborów i referendów.

Do dymisji Kazimierza Czaplickiego dochodzi po zamieszaniu w związku z brakiem opublikowania oficjalnych wyników wyborów samorządowych przez Państwową Komisję Wyborczą. W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do awarii systemu informatycznego, który miał zapewnić sprawniejsze zliczanie głosów. Z kolei wczoraj PKW poinformowała o włamaniu na jej stronę internetową.

Do tej pory PKW podała jedynie oficjalne wyniki wyborów wójtów burmistrzów, burmistrzów i prezydentów miast. Nadal nie ma pełnych rezultatów głosowania do rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich.

Według sondażu exit-poll Ipsos dla TVP Info, TVN24 i Polsatu, PiS zdobył 31,5 procent poparcia w głosowaniu do sejmików wojewódzkich. Drugie miejsce przypadło PO, która zanotowała wynik na poziomie 27,3 procent. Trzecie miejsce dla PSL z wynikiem 17 procent.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/EP & wcześn./kd/jj