"Tajny protokół paktu o nieagresji oznaczał dla Polski tragedię" - mówi historyk Krzysztof Niewiadomski z Muzeum Historii Polski. Protokół zapowiadał współpracę militarną i polityczną, a także dzielił wpływy. Historyk przypomina, że w strefie sowieckiej znalazły się państwa nadbałtyckie: Łotwa i Estonia, część Rumunii - Besarabia, a także Polska do linii rzek Narew, Wisła i San.

"O podpisanym tajnym protokole nie wiedział ani polski wywiad, ani polska dyplomacja" - podkreśla Niewiadomski. Z dokumentów wiemy natomiast, że o protokole wiedziały Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja i Włochy.

"Gdyby nie było paktu Ribbentrop-Mołotow, historia potoczyłaby się inaczej" - uważa historyk. Są teorie na temat hipotetycznego paktu Ribbentrop - Beck, pojawiają się sugestie porozumienia polsko - sowieckiego, można także zadać sobie pytanie, jak przebiegałaby kampania wrześniowa, ale tego nigdy się nie dowiemy - uważa historyk.

Duber: Zachód pozwolił zrealizować tajny protokół paktu Ribbentrop-Mołotow

Historyk, doktor Paweł Duber z Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku uważa, że porozumienie podzieliło Europę Środkowo-Wschodnią na strefy wpływów i to na wiele lat. To kluczowe wydarzenie i patrząc z dzisiejszej perspektywy, od tego momentu rozpoczyna się zniewolenie Polski.

"Opinia międzynarodowa reagowała ostrożnie na wiadomość o rozmowach niemiecko-sowieckich" - przypomina Duber. "Nikt nie wierzył w to, że dwa tak różniące się ideologicznie państwa będą w stanie się porozumieć. Polska z kolei nie wiedziała o tajnym protokole" - mówi historyk.

"Państwa zachodnie 1 września - po wybuchu wojny - nie pospieszyły Polsce z pomocą" - przypomina Duber. Według postanowień międzynarodowych, w razie wojny najpierw miała być ofensywa lotnicza, a potem ofensywa lądowa. Jednak już w maju państwa zachodnie zdecydowały, że są zbyt słabe na konfrontację zbrojną z III Rzeszą i wojna potrwa dłuższy czas. Stąd Stalin, patrząc na bezczynność Zachodu, 17 września wkroczył na terytorium Polski - wyjaśnia doktor Paweł Duber.

Dr Kamiński: Pakt powinien być przestrogą dla współczesnych polityków

Pakt Ribbentrop-Mołotow powinien być przestrogą dla współczesnych polityków - uważa prezes Instytutu Pamięci Narodowej, doktor Łukasz Kamiński.

Prezes Łukasz Kamiński w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową zwraca uwagę, że politycy którzy współcześnie kierują się koncepcją stref wpływów i dzielenia Europy ponad głowami zainteresowanych państw, powinni pamiętać o skutkach paktu sprzed 75 lat. Podkreśla, że taka polityka zawsze kończyła się źle. Tymczasem współczesna polityka rosyjska jest właśnie przejawem myślenia w kategoriach stref wpływów i ich odbudowy obszarze dawnego imperium sowieckiego.

Kamiński przypomina, że pakt Ribbentrop-Mołotow, a de facto Hitler - Stalin zakładał podział Europy między 2 ówczesne mocarstwa. Dokument przewidywał ograniczenie suwerenności lub całkowite pozbawienie wolności wobec Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, a także Finlandii i Rumunii.

Pakt miał olbrzymie znaczenie dla obu przywódców. Hitlerowi zabezpieczał front wschodni w planowanej przez niego wojnie i ataku na Polskę oraz kraje zachodniej Europy.

Dokument składał się z dwóch części, jawnej oraz tajnej. Część tajną stanowił protokół, na mocy którego Niemcy i ZSRR podzieliły Europę Środkową i Wschodnią. Prezes IPN przypomina, że pakt Ribbentrop-Mołotow był wyjątkowo poważnym ciosem wymierzonym w Polskę. Nasz kraj - w wyniku jego założeń oraz powojennych rozstrzygnięć - utracił prawie połowę terytorium i kilka milionów obywateli.

Podpisanie paktu nie tylko umocniło strategiczną pozycję Niemiec, ale sprawiło też, że wojna o Polskę stała się nieunikniona. Niemcy zaatakowały 1 września 1939 roku, natomiast ZSRR, realizując postanowienia paktu i gwałcąc wszelkie traktaty podpisane z Polską, dokonał agresji 17 września.

Na mocy tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow, granica stref wpływów Niemiec i ZSRR dzieliła Polskę na linii trzech rzek - Narwi, Wisły i Sanu.

23 sierpnia, w rocznicę podpisania paktu, obchodzony jest Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu.